Miejsca jest na styk, nie ujęte jest tylko co stoi za samochodem - kolejne motory

żona nim nie jeździ więc oska może stać spokojnie .
Zostawienie osłony pod haczykiem również rozważam, ale chyba jako ciekawy tuning zostawię. Brakuje tak jak widać silnika, siodła, kierownicy, licznika i elementów lampy i mojego największego braku kopniaka z elementem współpracującym - nie mam go przy obu oskach. Na chwilę obecną ta osa będzie bez renowacji cieszyć moje oko. W pierwszej kolejności poszła m50. Klamoty są u lakiernika, a oska będzie beżowa, do m50 nie mam obudowy lampy i trójkątnej pokrywki i paru mniejszych detali (a nóż u kogoś leżą niepotrzebne).