Witajcie. Swego czasu jak byłem na etapie regeneracji amortyzatorów z osy to zawiozłem je (po kontakcie mailowym, że podejmie się odnowienia amorków jak i całego motoru) do gościa z woj. śląskiego z mieściny przystajń. Przyjechałem na miejsce ustaliłem parę rzeczy:
1. Wymienić/zregenerować uszkodzone szklanki.
2. Całość pomalować proszkowo.
3. Wymienić wszystkie uszczelniacze.
4. wymienić tłoczysko jeśli jest wytarte.
Za regenerację zapłaciłem coś ok 240zł. Po odbiorze były ładnie zapakowane i teoretycznie sprawne.
Będąc na etapie montażu wyciągam je z regału a tu.... 2 wylały na "dzień dobry".
Rozebrałem je i dokonałem oceny:
1. Szklanki wyspawane ok.
2. Malowanie... Było na sztukę oczyszczone z brudu, większośc syfu była ZAMALOWANA na beszczelnego:/
3. Uszczelniacze - ma sa kra! Wszystkie były stare używane! rozciągnięte! a uszczelniacz ze sprężyną uszczelniającą wyjeb%$ na tłoczysku.
4. Tłoczysko nie wymagało wymiany.
5. Olej stary był zlany ale nikt nie wyczyścił resztek ze środka tylko zalali na nowo. Zlewając olej wyglądał gorzej niż źle.
6. Sprężyny nie były nawet ruszone. Od środka były zawalone smarem brudem itd...
Zaufałem kolesiowi bo remontował osy, ponoć był lub jest zarejestrowany na forum, widziałem warsztat...
Aukcje te: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9326147 pochodzą też od gościa bo ma chyba 3 konta. Lokalizacja kont: PANKI, PRZYSTAJŃ.
