Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 29 października 2019, 07:23

zygzak napisał(a):Ale słodko, gdyby nie napis cukiernia to pomyślałby że to jakieś włoskie miasteczko.


Zygzak , to podobnie jak ze zdjeciami Twojej Osy na "lazurowym, wybrzeżu" ;)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 1 lutego 2020, 18:55

Dzisiaj przy pięknej "wiosennej " pogodzie i 15 Stopniach na plusie rozpocząłem na Osie sezon 2020 .Przejechane kilka kilometrów.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 9 marca 2020, 14:33

Dzisiejszego pięknego przedpołudnia , postanowiłem obudzić Owada z zimowego letargu.
Zgrzyt klucza w zamku i za chwilę garaż stoi przede mną otworem.
Osa łypie podejrzliwie na mnie swoim jedynym okiem reflektora i stara się rozszyfrować moje niecne zamiary ;)
Podchodzę z boku ,delikatnie wbijam jedynkę i rozklejam tarcze sprzęgła, następnie zdejmuję kokon .
Serducho jest na wierzchu.Solidne przelanie gaźnika, krótki rzut oka na starter i jedno , potem drugie kopnięcie i ...gada !
Siwa mgiełka dymu spowiła garaż , znajomy zapach spalonego oleju drażni nozdrza.
Czas się z niego ( garażu) ewakuować zanim słodkawy dym zacznie dusić.
Zakładam kokon, kominiarkę, kask i rękawice.Jedynka i pooooszły konie po betonie :mrgreen:

Załatwiam kilka spraw w okolicy ( poczta , sklepy i takie tam...) a na powrocie , korzystając z pięknej słonecznej pogody odbijam z obranego wcześniej azymutu "na dom" i robię kilkanaście dodatkowych kilometrów włócząc się bez celu w koło komina obserwując budzącą się do życia przyrodę......

W mojej okolicy jedna Osa już wyfrunęła dzisiaj z gniazda a jak u WAS ?
Podobno "jedna jaskółka wiosny nie czyni" ale "jedna Osa" na pewno !

Fotek mało bo telefon a raczej jego bateria niestety "nie poczuła wiosny " :mrgreen:

Stan licznika 13 937 km
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez hornetino » poniedziałek, 9 marca 2020, 21:22

Wczoraj przetarłem z kurzu, podładowałem akumulator, sprawdzilem ciśnienie i lada chwila Osa wylatuje z garażu rozprostować skrzydła :)
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1972) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 1218
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław (WF)

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Yaro » poniedziałek, 9 marca 2020, 22:06

Piotrze a może wespół, w zespół - jak to Michnikowski śpiewał :)
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502
Avatar użytkownika
Yaro
Moderator
 
Posty: 4434
Dołączył(a): piątek, 10 lipca 2015, 16:19
Lokalizacja: Sulejówek/Chełm

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez hornetino » poniedziałek, 9 marca 2020, 23:20

Yaro napisał(a):Piotrze a może wespół, w zespół - jak to Michnikowski śpiewał :)

Jak w sobotę nie będzie padać, możemy wstępnie umówić się na objazd zlotowej trasy :)
• Osa M52 (1963) • Komar MR232 (1967) • Komar 2328 (1972) • Pegaz 700 (1973) •
• tel. 502 614 834 • hornetino@icloud.com
Avatar użytkownika
hornetino
 
Posty: 1218
Dołączył(a): sobota, 1 stycznia 2011, 23:44
Lokalizacja: Warszawa-Gocław (WF)

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 19 marca 2020, 14:42

Ponieważ rano usłyszałem od pogodynki że "dzisiaj jest ostatni dzień wiosny i od jutra wraca zima" :mrgreen: postanowiłem wyrwać Osę z garażu.
Skończyło się to lokalną wycieczką w "koło komina" i licznik wskazuje obecnie 14 017 km. 8-)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 19 kwietnia 2020, 18:58

A my z synem jeździmy to tu.... to tam i "crossujemy " :D
OSA daje radę !
NA pierwszym i drugim zdjęciu pod S7 - emką , a na ostatnim zdjęciu daleko na horyzoncie S7- emka ;)
Sorki za jakość zdjęć , ale nie miałem przy sobie nic lepszego :mrgreen:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 26 kwietnia 2020, 07:23

W Osie z 65r olej w skrzyni po przebiegu 4500 km został wczoraj zmieniony i byl już trochę syfiasty.Muszę go zmieniać jednak co 2-3 tyśki max.
Przy okazji chcialem zwrócić uwagę , aby podczas spuszczania oleju ze skrzyni, zasłonić czymś tylne koło, bo w przeciwnym razie czeka was mycie tylnej opony z oleju....Po odkreceniu korka w skrzyni ,olej radosnie i z duzym impetem lubi sobie niekontrolowanie chlusnać, szczególnie rozgrzany....
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 29 kwietnia 2020, 10:53

No to bym dzisiaj wyjeździł.....
Mało brakowało a zaliczył bym płot i glebę :oops: .
Ale od początku ( ku przestrodze ;) ) .
Miałem dziś załatwić sprawę , więc korzystając ze sprzyjającej pogody postanowiłem pojechać Osą.
Wyprowadziłem Osę z garażu , postawiłem ją szybko na bocznej stopce , zasunąłem kurtkę , potem kask , przelanie gaźnika , dwa kopy w kopkę , jedynka i już po chwili jedziemy.
Nie odjechałem za daleko od domu bo jakieś 500-600 m , lekki zakręt w lewo w osiedlowej wąskiej drodze , więc pochylam Osę w lewo i nagle słyszę uderzenie i zgrzyt i Osa nagle prostuje się zamiast skręcać w lewo, wiec ponownie pochylam i znów to samo - jedzie prosto :shock: na przeciwległe ogrodzenie z siatki drucianej.Uderzyłem w oba hamulce , złapałem pobocza ( na szczęście nie było krawężnika) i Osa wężykując jedzie w kierunku ogrodzenia .
W ostatniej chwili udaje mi się wyhamować lekko odbijając się od siatki ogrodzeniowej prawą tylną sakwą.
Stanąłem w miejscu , czuję że pod kurtką robi mi się gorąco....
Siedząc na Osie zerkam na boczną stopkę i widzę skrzywiony pręt przy tej stopce którym się ją otwiera i składa.
"Nosz kurła" sobie myślę :evil: - zapomniałem złożyć boczną stopkę wyjeżdżając spod domu i otwarta blokowała mi przechył w lewo.
Całe szczęście , że to zdarzyło mi się jeszcze na osiedlowej drodze ,gdzie prędkość niewielka a nie gdzieś na głównej drodze w zakręcie.
Dziwię się że od razu się nie złożyła przy pierwszym kontakcie z ziemią .
Także uważajcie na siebie i swoje "stopki".
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Endrju057 » środa, 29 kwietnia 2020, 13:44

Dobrze, że nic gorszego Cię nie spotkało, no i Osa nie ucierpiała
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1085
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 29 kwietnia 2020, 13:52

Było blisko ;) Już się widziałem w objęciach " matki ziemi" :lol:
Głupota i tyle.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » niedziela, 3 maja 2020, 09:34

Podczas wczorajszej leśnej "eksploracji", w leśnej głuszy natknąłem się na Triumpha na drzewie....
Nie , na szczęście nie był to rozbity angielski motocykl. :mrgreen:
Nie znam się na drzewach ale wyraźnie widać ,że jest rodzaju żeńskiego :lol: :lol: :lol:
Sorki za jakość zdjęć, ale mam uszkodzony obiektyw w telefonie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 13 listopada 2020, 07:20

Wiem ,ze temperatura nie sprzyja , ale jeździ ktoś jeszcze na Owadzie ?
Ja póki co nawijam asfalt na koła.
Stan licznika 16 282 km
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » poniedziałek, 16 listopada 2020, 20:46

Hej siemanko, ja też jeszcze wyjeżdżam sobie polatać, szczególnie jak są przebłyski słońca jak np. dzisiaj. W tym roku wyjątkowo sporo się najeździłem, osa przeżyła swoją drugą młodość ;)
Nieźle najechałeś kilometrów, ja przejechałem od remontu w 2015 roku w sumie 8,5 tys. z czego prawie połowę w tym roku.
Pozdro :)

IMG_20200828_191651.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 16 listopada 2020, 21:55

Hejka,
Widzę że też sporo jeździsz.
Jeździsz gdzieś dalej czy wkoło komina ?
Od dziś do końca tygodnia można "latać", bo pogoda ma być łaskawa jak na listopad.
Jutro lecę Osiskiem do roboty :)
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » wtorek, 17 listopada 2020, 16:24

Przeważnie jeżdżę wkoło komina tzn. do pracy, po małe zakupy, na wieś jak mam wolne itp. Od czasu do czasu pojedziemy gdzieś w kilka osób np. na zlot, rajd albo tak sobie się przejechać i pozwiedzać okolice ;) Nie oszczędzam swojej osy, jeździ tak samo w mieście po deptaku jak i w lesie czy po polu :D
- jako ciekawostkę eksploatacyjną wrzucam zdjęcie jak mi się zjechała w tym sezonie mała zębatka od napędu sprzęgła (przy remoncie 5 lat temu wymieniałem tylko tarcze). Teraz założyłem cały nowy komplet od SHL M11, ciekawe ile wytrzyma.
- do poprawy mam tylne amortyzatory, bo nie przyłożyłem się do nich i składałem je wtedy byle szybciej pojeździć no i... wylały chyba cały olej

zebatka2.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » wtorek, 17 listopada 2020, 18:35

Patentowy gwóźdź też jest. To niech teraz nawija kilometry.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » środa, 18 listopada 2020, 18:32

Jakoś mi tam pasował od samego początku gwóźdź i tak też zostawiłem :)
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » środa, 18 listopada 2020, 21:21

Zastanawiam się dlaczego tak "zjadło" małą zębatkę.
A jak wygląda koło zębate na koszu sprzęgła ?
Ta mała zębatka to współczesny wyrób czy oryginał ( dzielona w gumą w srodku) .

Ja w 2009 roku jak składałem swój silnik, to również zostawiłem stary oryginalny ( sygnowane WFM częsci) napęd wał - sprzęgło.
Przy montażu dokładnie został zdystansowany kosz sprzęgła względem zębatki na wale.
Nie wiem ile miał już wtedy przebiegu , ale na pewno "trochę miał".
Wtedy - zużycie tego napędu oceniałem gdzieś na 50% , mała zębatka ( dzielona z gumą w środku) też była wtedy już podjechana, zębatka na koszu sprzęgła też nosiła ślady przebiegu a łańcuch wisiał podobnie jak u Ciebie.
Od tamtej pory do dziś zrobiłem ponad 16 tys km i jakiś miesiąc temu zdjąłem lewą kapę aby zajrzeć do napędu sprzęgła ( zębatek i łańcucha sprzęgła) .
Okazuje się ,że mała zębatka jest może ciut bardziej zużyta niż te 16 tyś km wcześniej ,ale jeszcze polata, natomiast duża zębatka kosza - nie zauważyłem różnicy w jej zużyciu, natomiast łańcuch jak wisiał tak nadal wisi z luzem :mrgreen: .
Przez te 16 tyś km olej ( lux 10 lub 10w40 do skrzyń silników 2T) zmieniałem średnio co 2-3 tyś km, i jak spusczałem to za każdym razem był raczej czysty, bez zauważalnych opiłków.
Starałem się pilnować właściwego poziomu stanu oleju w skrzyni biegów ( nie musiałem dolewać , bo silnik nigdzie się nie poci) .
Myślę że ten napęd sprzęgła, te kolejne 5-6 tyś km powinien jeszcze wytrzymać.


U ciebie wygląda to na zbyt mały poziom oleju w skrzyni albo przekoszony łańcuch ( źle wydystansowany kosz sprzęgła)
Przy zbyt małej ilosci oleju w skrzyni, i przy niedrożnym otworze spływowym oleju z "kieszeni" w komorze skrzyni biegów, łańcuch sprzęgłowy może "wrzucić " większość oleju do tejże "kieszeni" i komory skrzyni biegów, a wtedy w komorze sprzęgła pozostaje taka ilośc oleju która nie sięga już do małej zębatki na wale , co moze prowadzić do wcześniejszego zużycia napędu wał - kosz sprzegła.
Patent z gwoździem oldschoolowy i najważniejsze że skuteczny.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron