Na forum OSIARY jest dużo użytkowników. Kazdy z nich w innych okolicznościach stał sie właścicielem motocykla. Myślę że niektóre warte by były opisania. Ja zacznę od swojej z nadzieją że dane mi będzie czytać wypowiedzi innych.
W piekny słoneczny dzień wybrałem się do syna na motocyklu SHL. Zaparkowałem na chodniku tuż przy przejściu dla pieszych. Oczekujący na zielone światło stał starszy mężczyzna który na dzwięk znanego warkotu odwrócił się powiedział. Ładny ma pan motocykl. Spodziewałem się że następne zdanie będzie brzmiało "ja też taki MIAŁEM" . Każdy z nas spotkał się z taką wypowiedzią. Miło było usłyszeć że w chili obecne jest pierwszym właścicielem OSY. Na pytanie czy chce sprzedać odpowiedział że może. Jeszcze tego samego dnia pojechałem 40 km. oglądac. Za stertą desek, blach, węgla stała ta wymażona. Równo 36 lat. To jest TO pomysłałem. Następnego dnia zorganizowałem transport i przywiozłem. Stałem się szczęsliwym posiadaczem OSY M 50. Dzisiaj jest rozebrana do ostatniej srubki i odnawiana.
Pozdrawiam
