Witam Wszystkich,
Niestety obecnie nie jestem posiadaczem mechanicznego pojazdu, ale wiele lat temu motocykl był dla mnie tym czym koń dla ułana. Wsiadłem na motocykl mając kilkanaście lat i nie rozstawałem się aż do 35-go roku życia. Zmieniałem marki zaczynając od WFM-ki a następnie prawie wszystkie marki motocykli jakie poruszały się po naszych polskich drogach. Tak się złożyło, iż ostatnim była Osa 175, która sprawiała mi najwięcej radości. Był ten pojazd wielkim pozytywnym zaskoczeniem. Szczególnie dobrze radził sobie w głebokim śniegu, błocie, na oblodzonej nawierzchni i głębokim piachu. To tyle niech będzie na przywitanie.
Wojtek
