Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Dawno temu lat 20 wstecz posiadałem dwie piękne osy, jedną M50 drugą M52. Obydwie dostałem właściwie za darmo

Jedną od gospodarza któremu zalegała w stodole a drugą od ojca koleżanki który porozkręcał motorek ale złożyć już mu się nie chciało. Mi również się nie chciało

Oddałem koledze w rozliczeniu za rower.Za to na M52 zjeździłem całą okolicę w promieniu 60km... całe wakacje wiernie mi służyła co biorąc pod uwagę że nie miałem na nią papierów i kilka kontroli policyjnych mnie spotkało można uznać za nie lada wyczyn. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Zachciało mi się polskiego fiata

Osa została sprzedana i właściwie nic nie wskazywało na to że jeszcze się w moim życiu pojawi. A jednak.... na mojej drodze pojawiła się ona...

Właściwie to pojawił się sąsiad u którego na podwórku zalegała rama z blachami od oski. Co roku mu przypominałem że jeżeli ma ją złomować to niech pamięta o mnie

No i w końcu nadszedł ten czas kiedy w ciepły lipcowy wieczór z browarkiem w ręku gawędziliśmy o starych czasach i mojej osie. Chwila zastanowienia i męska decyzja z jego strony:" bierz mi ten złom z podwórka tobie się przyda u mnie zgnije:)" a trzeba zaznaczyć że sąsiad jest czuły na punkcie motoryzacji i jest posiadaczem kilku zabytkowych pojazdów. Tym bardziej czapki z głów dla jego decyzji

No i tak historia zatoczyła koło i po raz kolejny stałem się posiadaczem tego pięknego skutera. Tylko tym razem już się tak łatwo jej nie pozbędę

Pozdrawiam wszystkich zakręconych na punkcie OS.