Yaro napisał(a):Brałbym obie bo warto mieć dwa modele. M52 za względu na zastosowane wymuszone chłodzenie cylindra za pomocą wentylatora nadaje się nawet do codziennego użytkowania. M50 bywają na zlotach i nawet dają radę ale były bardziej awaryjne i zdecydowanie mniej ich zostało. Podsumowując - ze względu na walory użytkowe wziąłbym M52 a ze względu na to, że rzadziej występują wziąłbym M50. Decyzja należy do Ciebie.
Yaro, święte słowa.
Oba modele wizualnie są bardzo podobne.
Model M50 traktował bym raczej jako ciekawy okaz do ewentualnej kolekcji ( wady konstrukcyjne mogą uprzykrzać codzienną eksploatację) , natomiast Osę M52 będącą rozwinięciem koncepcji M50 , pozbawioną wad pierwszego modelu jako sprzęt do normalnej jazdy .
Na temat użytkowania M52 mogę co nieco powiedzieć.
M52 jest na tyle dojrzałą konstrukcją ,że bez obaw można nią jeździć na co dzień nie tylko w koło komina ale także na dalsze wycieczki czy wypady zlotowo/wakacyjne utrzymując przyzwoitą prędkość przelotową 70-75 km/h
Ja swoją M52 oprócz prawie codziennej jazdy w sezonie w koło komina zrobiłem tez kilka tras po 200-400 km w ciągu jednego dnia.
Nigdy nie miałem awarii która by mnie gdziekolwiek uziemiła, tym bardziej że jeżdżę na oryginalnym platynkowym zapłonie.