przez Yaro » środa, 29 maja 2019, 21:16
Rama do mojej drugiej M50 niestety wymaga poprawek. Jak się mierzy to niby wszystko ok ale odnoszę wrażenie że te wymiary są jakby utrzymane na siłę. Odległość między główką ramy a tylną poprzeczką (na której montuje się złącze) niby w porządku. Otwory na podesty na wspornikach pasują do podestów ale dół ramy (obie rurki na których dospawane są wsporniki do podestów) wygięty w łuk. Rama buja się jak koń na biegunach - chociaż nie do końca. Po postawieniu zachowuje się jak muzułmanin na wezwanie mezuina - czyli wali główką w podłoże. Odnoszę wrażenie, że kiedyś mogła być wygięta tzn. odległość między główką a tylną poprzeczką była zbyt duża. Ktoś chciał ją zredukować i w prosty sposób zmniejszyć odległość między przodem a tyłem ramy - niestety nie wziął pod uwagę, że cały zabieg uda się ale kosztem wygięcia rur na dole. Taka historia.
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502