przez stryjmieczyslaw » niedziela, 7 kwietnia 2013, 10:27
Miałem tydzień kompletnego nieróbstwa, bo zajmowałem się opieką nad 95-letnią matką. Musiałem tylko być i 3 razy dziennie nakarmić. Wziąłem więc kratki, pilniki iglaki zwykłe i diamentowe, kilka papierów ściernych, gąbki ścierne i włókninę metalową. Pracowicie, po kilkanaście godzin dziennie, ręcznie, medytacyjnie używałem tych wszystkich narzędzi. Kratki są ładne, zachowują szczególny urok PRL-owskich odlewów. Nie są przesadnie wypolerowane na błysk, zostawiam je surowe.
Osa M52, Moto Guzzi Breva 1100, BMW Scarver, Honda Rebel, MZ Trophy.