Jak większość z Was zmuszony do zasięgnięcia języka w problematycznych renowacyjnych kwestiach mojej Osy
z niemego obserwatora chciałbym zmienić się w forumowicza Osiary...
Piszę z Lublina, gdzie od dwóch miesięcy usiłuję zagęścić ruchy przy odświeżeniu Osy M52 z 1965r.
Idzie mozolnie ze względu na brak czasu i trudności lokalowe, ale dzięki pomocy przyjaciół jestem dobrej myśli
