Ja muszę się przyznać, że miałem podobny problem i rozwiązałem go w bardzo durny sposób. Najpierw zrobiłem, później pomyślałem. Mianowicie licznik był już zrobiony, rameczka wychromowana, uszczelka odratowana, cyferblaty wyczyszczone, wskazówka pomalowana na czerwień i... stwierdziłem że 'owinę' wskazówkę o 1 obrót żeby mocniej siedziała na sprężynce... niby super, ale po złożeniu i zagięciu rameczki (co jest dość kłopotliwe),oraz zamontowaniu okazało się że licznik przestał działać

Kilometry działały, ale trzeba było się rozpędzić do ok 40-50 żeby wskazówka w ogóle ruszyła... efekt? ponowne rozebranie, na szczęście znalazłem sprawny licznik na alle... (jeszcze wtedy nie osiągały zawrotnych cen) i ponowne złożenie. Na szczęście wszystko działa, a ramka wytrzymała te zabiegi. Ale każdy który miał z nią do czynienia wie, że trzeba się z nią obchodzić z iście zegarmistrzowską precyzją...
Przestrzegam wszystkich przed popełnieniem mojego błędu

Użądliła mnie... Osa M52...