W trakcie czekania na uszczelniacze do silnika na stół poszedł silnik od mojej m52. Silnik po zakupie bez remontu trafił do mojej osy jedynie po weryfikacji luzu na wale. Diagnoza - podpijanie oleju ze skrzyni przez uklad korbowy. Słyszalne brzęczenia łożysk w pozycji pochylone na lewo - podejrzenie zatkanego kanału smarującego łożysko pod zapłonem.
Po demontażu lekka konsternacja, co tu się ...
Resized_20180112_232613_9155.jpeg
Resized_20180112_232626_80.jpeg
Przyczyna pierwsza, spadła miseczka podtrzymująca sprężynę. Podczas walki z kopniakiem wszystko było ok. Przyczyną druga, brak tulejki pomiędzy łożyskiem, a zebatką spowodował wyjechanie łożyska z obudowy silnika. Łańcuszek obcierał o łożysko. Niestety nest spora szansa że łożysko po rozgrzaniu zaczyna pływać, ale do sprawdzę podczas montażu nowego lub może przy wyjmowaniu.
Z drugiej strony udało się zdjąć obudowę wentylatora. Weryfikacja uszczelniacze - twardy. Nie widać na nim śladów nieszczelności. Już chciałem kontynuować rozkładanie, ale nie mogłem znaleźć śrub m6×120mm potrzebnych do ściągacza silnika.
Ciąg dalszy nastapi
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.