hornetino napisał(a):Wczoraj po odpaleniu silnika zauważylem, że zaczęły dochodzić z niego niepokojące odgłosy
Na biegu jałowym jakby coś szarpało łańcuszkiem sprzęgłowym. Niby wszystko jest OK, czyli przełożenie 17/34, łańcuch 48 ogniw, oba koła zębate w jednej płaszczyźnie, poziom oleju w normie, wszystko nowe, a zmierzony luz 23 mm, czyli o 2 mm mniejszy niż dopuszczalny.
Czy u Was łańcuch też jest tak luźny?
IMG_1714.jpg
Powiem tak.
Ja remontując swój silnik w 2009 r nie wymieniałem zębatek i łańcucha , mimo że zębatki jak i łańcuch miałem już sporo zużyty .
Przy małej zębatce zdawczej zęby były sporo niższe niż być powinny , natomiast duża zębatka kosza sprzęgłowego miała dodatkowo częściowo "wycięte" zęby od strony silnika ( efekt braku wydystansowania kosza).Do tego wszystkiego łańcuch też był luźny i trochę "wisiał" i na dodatek na skutek wyciętych zębów na koszu , miał też luz na boki.
Całość wtedy poskładałem , mając w planach ewentualną wymianę po pierwszych testach.
Jeżdżę na tym zestawie do dziś a Osa nie ma lekko.Nie stoi przykryta kołderką tylko jeździ i to dość intensywnie . Zrobiłem prawie 5000 km i nic się absolutnie nie dzieje.Nic nie hałasuje , nie stuka nie klekocze , po prostu cisza.Pewnie nie długo łańcuch "przeleci" w końcu po zębach , ale póki co jest OK.
Nie zaglądałem tam jeszcze od remontu.
Wydaje mi się ,że przyczyna twoich hałasów leży gdzie indziej.
Pewny jesteś że te hałasy dochodzą z pod pokrywy sprzęgła ?
Masz jakieś ślady obcierek na pokrywie sprzegła lub karterze ?