Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez Czaja » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 19:19

towot napisał(a):A o tych piankach w profilach zamkniętych to mi niusa zapodaliście. Pierwsze słyszę o takich patentach. Widziałem u kolegi w warsztacie jak ktoś do progu betonu nawalił, albo szmat i na to gips, ale o piankach pierwsze słyszę. :?:


Tworzy już się offtopic ale uważam, że beton za długo schnie;p gips i szmaty to też dużo roboty;p a pianka to dozujesz a potem obcinasz nadmiar a potem trochę szpachli, baranek i do żyda jako "nówka, bez rdzy" :P Kolega miał pecha i tak samochód kupił...
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez towot » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 19:25

I co, i co???
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez Czaja » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 19:52

i co? wytargał z progów ładnych parę kilo gipsu gazet włókna szpachli i nie było do czego spawać;p potem podłużnica mu pękła... także miał chłopak pecha;p
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez Woolfski » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 20:17

towot napisał(a):No tak zaraz po proszkowym wżery nie znikną, bo podczas malowania proszkowego nakłada się warstwy o grubościach mierzonych w mikronach. Tutaj co innego malowanie tradycyjne. Jeśli jeszcze masz dylemat to zrób tak. Najpierw podkład proszkowy i kolor proszkowy, a na to grubo zwykłego lakieru. Jeśli przydarzy Ci się jakiś odprysk to i tak go nie będzie widać, bo pod spodem będziesz miał czarny proszek.
A o tych piankach w profilach zamkniętych to mi niusa zapodaliście. Pierwsze słyszę o takich patentach. Widziałem u kolegi w warsztacie jak ktoś do progu betonu nawalił, albo szmat i na to gips, ale o piankach pierwsze słyszę. :?:





a zwykły lakier będzie się trzymać wypalonego proszku? ale jakby co to sens w tym jest. dziękuje.
Avatar użytkownika
Woolfski
 
Posty: 47
Dołączył(a): czwartek, 19 maja 2011, 21:21
Lokalizacja: Tuliszków

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez bitels » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 21:33

Ale czym wy się podniecacie. W osie i tak 99% ramy jest nie widoczne.
A ten 1% to koniec przedniego i tylnego wahacza, którego jest tez nie wiele.
Nawet po ściągnięciu kokonu rama nie rzuca się w oczy aż tak bardzo w stosunku do silnika. Pomaluj normalnie proszkiem bez żadnych kombinacji a będzie dobrze.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez kuba2545e » piątek, 6 kwietnia 2012, 12:23

Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie ale spróbuję przedstawić swoje zdanie :).

Z tego co mi wiadomo to istnieje szpachla pod lakier proszkowy ale można nią bodajże tylko płytkie ubytki wypełniać.

Co do malowania natryskowego to nie jest to wcale zły wybór a dobrze zrobione w wypadku motocykla może mieć podobną żywotność jak okres gwarancji lakieru proszkowego (te 25 lat)
Jeżeli chodzi o szpachle to pierwszy błąd jaki ludzie popełniają to kładzenie jej na goła oczyszczoną stal (widziałem już nie jedno auto tak zrobione po 2-3 latach). Co do samej szpachli to polecam taką z drobinami aluminium i warto zainwestować w jakieś lepsze marki (sikkens, maxmeyer, autokolor, dupont) to się opłaca :) .

Co do cynkowania polecam artykuł :
http://oldtimery.com/index.php?option=c ... Itemid=712

Przygotowując powierzchnie pod podkład najlepiej jest ja wypiaskować oczywiście (usuwanie korozji z mikroporów w stali).

Dobrym rozwiązaniem jest podkład (reaguje on ze stalą i tworzy świetną powłokę antykorozyjna) reaktywny (O ile ktoś wie jak się z nim obchodzić i umie czytać karty tech. :) ) Jeśli na świeżo odparowany podkład reaktywny położymy dajmy na to podkład akrylowy i po wyschnięciu i zmatowaniu(warto nie czekać z tym nazbyt długo gdyż podkłady są higroskopijne i chłoną kurz i brud w swoją strukturę) położymy lakier który wygrzejemy promiennikiem(warto to zrobić ponieważ lakier nie wygrzany nie osiągnie takiej twardości jak ten po wygrzaniu) uzyskamy bardzo twardą i trwałą powłokę .

Jeśli pomyliłem się gdzieś lub napisałem coś niezgodnego z prawdą proszę o poprawienie mnie :)
kuba2545e
 
Posty: 2
Dołączył(a): środa, 4 kwietnia 2012, 11:18

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez bitels » piątek, 6 kwietnia 2012, 16:32

Lakiery akrylowe są chemoutwardzalne wygrzanie nie wpływa na ich twardość , skraca tylko czas utwardzenia.Do samego wygrzewania trzeba podejść z głowa bo można sobie narobić więcej szkód niż zalet tego procesu.
Podkłady akrylowe nie są higroskopijne, jeżeli było by tak jak piszesz nie można było by ich obrabiać na mokro.
Za to Higroskopijne są szpachle poliestrowe. Tych nie wolno obrabiać na mokro.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez kuba2545e » piątek, 6 kwietnia 2012, 17:17

Wygrzewanie lakieru jak najbardziej zmienia twardość końcowa lakieru (jeśli ktoś widział lakier prawidłowo wygrzany i zwyczajnie schnący wie o co chodzi). Polega to między innymi na tym że lakier nie schnie powierzchniowo tylko od głębszych warstw do zewnątrz.

Edit. Jeśli chodzi o nie-higroskopijność podkładu to pokazuje pan absolutny brak znajomości tematu, Podkład akrylowy jest jak najbardziej higroskopijny (gdyby nie był nie używalibyśmy go bo pełni on role między-warstwy która zwiększa przyczepność)
Higroskopijny jest nawet klar, owszem produkty te różnią się stopniem higroskopijności. Właśnie dlatego podkładu nie wolno zabrudzić (jak ma pan jakąś zapodkładowaną powierzchnie niech ją pan ubrudzi czymś tłustym i po jakimś czasie spróbuje to usunąć nie naruszając warstwy podkładu.) Elementy w podkładzie jak najbardziej można obrabiać na mokro nie można natomiast pozostawiać ich w wilgoci.

Wracając do wygrzewania :
http://www.spectral.pl/#1301
W "Karta techniczna" sekcja "Czasy utwardzania". Najlepszym sprawdzianem jest wbicie paznokcia w lakier nie wygrzany(nawet schnący w 20 stopniach przez tydzień) i spróbowanie tego samego z lakierem wygrzanym(po jednym dniu).
kuba2545e
 
Posty: 2
Dołączył(a): środa, 4 kwietnia 2012, 11:18

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez bitels » piątek, 6 kwietnia 2012, 21:02

kuba2545e napisał(a):Wygrzewanie lakieru jak najbardziej zmienia twardość końcowa lakieru (jeśli ktoś widział lakier prawidłowo wygrzany i zwyczajnie schnący wie o co chodzi). Polega to między innymi na tym że lakier nie schnie powierzchniowo tylko od głębszych warstw do zewnątrz.

Edit. Jeśli chodzi o nie-higroskopijność podkładu to pokazuje pan absolutny brak znajomości tematu, Podkład akrylowy jest jak najbardziej higroskopijny (gdyby nie był nie używalibyśmy go bo pełni on role między-warstwy która zwiększa przyczepność)
Higroskopijny jest nawet klar, owszem produkty te różnią się stopniem higroskopijności. Właśnie dlatego podkładu nie wolno zabrudzić (jak ma pan jakąś zapodkładowaną powierzchnie niech ją pan ubrudzi czymś tłustym i po jakimś czasie spróbuje to usunąć nie naruszając warstwy podkładu.) Elementy w podkładzie jak najbardziej można obrabiać na mokro nie można natomiast pozostawiać ich w wilgoci.

Wracając do wygrzewania :
http://www.spectral.pl/#1301
W "Karta techniczna" sekcja "Czasy utwardzania". Najlepszym sprawdzianem jest wbicie paznokcia w lakier nie wygrzany(nawet schnący w 20 stopniach przez tydzień) i spróbowanie tego samego z lakierem wygrzanym(po jednym dniu).
http://forum.osomania.pl/phoogle.php?mode=everyone

Czytając twoja wypowiedź nie wiem czy rozumiesz znaczenie słowa higroskopijność. Co ma tłuszcz wspólnego z higroskopijnością?, ale w sumie ma , pokryty nim materiał ma ja mniejszą bo go uszczelnia ją.
A co do nieszczęsnego wygrzewania to jeszcze raz skraca czas wiązania , bez wygrzewania akryle gorszej jakości potrafią się utwardzać nawet do 2 miesięcy.
Proponuje popracować z lakierami Glasurita ,Sikensa , Standoksa lub Du Pointa.
A co do wygrzewania lakierów chemoutwardzalnych. Kiedyś klientowi lakierowałem tylną klapę akrylem Sikensa a strasznie mu się spieszyło. Bez wygrzewania w temperaturze otoczenia ok 30 stopni Celsjusza po 4 godzinach od zakończenia aplikacji ostatniej warstwy lakier się już utwardził bez problemu dał już się polerować.
Ale chyba jednak nie wiem co piszę bo lakiernictwem zajmuję dopiero od 13 lat i ciągle się uczę.

A tak na marginesie ,żeby nie było ,że się czepiam,ale pasowało by najpierw poczytać regulamin a potem przywitać się w Powitalni.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez Woolfski » sobota, 7 kwietnia 2012, 20:13

Z doświadczeniem nie ma co się spierać. wielkie dzięki za wszelkie uwagi. Nie wiedziałem o tym, że podkłady są reaktywne i nie.... wydawało mi się że wszystkie są po to żeby chronić przed rdza. kolejna rzecz to lakiery chemoutwardzalne... nie posiadam sposobu żeby wygrzewac lakier, zatem wydaje mi się,że było by to dla mnie najlepsze rozwiązanie. czy dla tych lakierów stosuje się jakieś specjalne techniki nakładania? Czy są to kolejno warstwa podkładowe czarna a następnie bezbarwny lakier? Proszę mi wybaczyć tak proste pytania, ale specjalistą to ja nie jestem.

a jeszcze jedno a co myślicie o emaljowaniu jako formie ochrony przed rdza - mnie wydaje się być dobrą alternatywą do malowania proszkowego. Jest twardą i odporna na czynniki zewnętrzne. zobaczmy garnki leżące po wiele lat na dworze i nic się z nimi nie dzieje... jaka jest wasza opinia?
Avatar użytkownika
Woolfski
 
Posty: 47
Dołączył(a): czwartek, 19 maja 2011, 21:21
Lokalizacja: Tuliszków

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez cdsoftware » środa, 18 lipca 2012, 14:29

bitels napisał(a):
Woolfski napisał(a):Towot - faktycznie - masz absolutną rację - środek jest superważny - przecież rama to podstawa... ważne jest by nie było ruchu powietrza wówczas rdzewienie - pianka montażowa na wypełnienie?? :D


Zrób to !!! :lol: Jeszcze nie sprawdzałem ile wytrzyma rama motocyklowa z pianką. Ciekawe czy sezon czy dwa.
Na wstawiałem się progów w samochodach mistrzom co uwierzyli w moc pianek!!!
Pianki są silnie higroskopijne , rok czasu i po progach ani śladu zostaje sama pianka :lol: .
Towot miał na myśli jakieś środki do profili zamkniętych np. Tectyl, Forsch , Boll itp


Odgrzeję kotleta ;

Patrz Pan a w Garbusie wiele profili było właśnie wypełnianych pianką poliuretanową ( ale tylko na górze nadwozia w podwoziu nic ) i po rozebraniu do cna paru garbusów w życiu muszę stwierdzić iż pod pianką PU nie było rdzy. Kwestia odpowiedniego zabezpieczenia przed zalaniem i tyle.

Pozdrawiam !
cdsoftware
 
Posty: 52
Dołączył(a): piątek, 1 czerwca 2012, 13:18

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez mwasiu » czwartek, 19 lipca 2012, 13:19

Ja malowałem proszkowo. Wżery były ale dawali podkład i szlifowali na sucho przed proszkiem. Rama wyszła bardzo ładnie.
Pozdrawiam
Maciek

Ojciec boso, matka boso, a syn Osą ...
============================================================
WFM OSA M52 64'
Zundapp DB 200 36'
SHL M11 62'
Romet Pony (motorynka) 87'
Skoda 1102 "Tudor" 52'
Alfa Romeo Alfetta 73'
Avatar użytkownika
mwasiu
 
Posty: 691
Dołączył(a): wtorek, 25 stycznia 2011, 12:53
Lokalizacja: Warszawa > Kąty Węgierskie

Re: Restaurowanie ramy oraz wahaczy

Postprzez Woolfski » piątek, 23 listopada 2012, 19:33

pracowałem jako przedstawiciel w firmie produkującej uszczelnienia do samochodów. na linii Jaguara w Birmingham monitowałem mocowanie naszych części i tam podpatrzyłem cały proces montażu w puste przestrzenie też była pianka wkładana, jednak była ona w rękawie foliowym - może to utrzymało wszystko w jednej kupie.
Avatar użytkownika
Woolfski
 
Posty: 47
Dołączył(a): czwartek, 19 maja 2011, 21:21
Lokalizacja: Tuliszków

Poprzednia strona

Powrót do Karoseria i zawieszenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron