Powoli z osami zbliżam się ku końcowi

Tym czasem w oczekiwaniu na blachy od lakiernika chciałem sprawdzić silnik jednej z os. trochę sie namęczyłem by go wrzucić i tą nieszczęsną sprężynę stopki naciągnąć ale jakoś się udało. Po tej operacji ustawiłem zapłon 4,5mm, przerwę na 0,3mm gaźnik 3/4 na śrubie wolnych obrotów itp generalnie banał ale się zdziwiłem gdy po dwóch dniach kopania jedynym efektem było tylko jedno prychnięcie

No i mam teraz dylemat czemu? Przecież wszystko jest ustawione zgodnie z literaturą zapłon przerywacz gaźnik. Może macie jakieś pomysły w rozwiązaniu tego problemu bo mi już się one skończyły :/ Sprawdzałem kilka świec na każdej zdrowa iskra, sprężanie na tłoku 6,3 bar, mieszanka 1:20 na świeżej 95, zapłon 4,5 mm, przerywacz 0,3 mm, kilka magnet i efekt taki sam zero reakcji tylko pluje mieszanką przez rurę

Wał był regenerowany i jest w porządku tj nie przekręcony. Generalnie konstrukcja tego silnika banalna ale mocno nadwyrężyła mój próg cierpliwości to z emką nie miałem tyle problemów przy odpale co z tą osa. Po świętach jeszcze spróbuje z drugim silnikiem któremu do skończenia remontu brakuje już tylko dekla sprzęgła (na szczęście już w drodze). Niemniej jednak chęci i zapału coraz mniej :/ Także będę wdzięczny za każdą radę i sugestię.
Z góry dzięki
PS ten papierek w gaźniku to tylko zabezpieczenie przed wyciekami i zapachem

oj i bym zapomniał cewka stara kondensator nowy.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.