
pawelek napisał(a):No to powiedz mi jeszcze kolego gdzie tak dobrze robią chromy bo też chce swoja Ose doprowadzić do perfekcji. Podaj dokładne namiary. Pozdrawiam Paweł.
Czaja napisał(a):ten ogórek to klasyka gatunku:) powodzenia w renowacji!!![]()
ps. Pomalujesz go jak w scooby doo? ;p
Fatboy napisał(a):Hm Pawle do tej pory nie zwróciłem uwagi na napis. Jak zaczynałem zabawę z OSĄ w 2007 roku kiedy ją kupiłem moja wiedza sprowadzała się do wiedzy o istnieniu takowego skutera. Wcześniej nigdy nie widziałem w realu na drodze OSY. Najpierw znajomy późnij kolejny posiadacz i tak dalej. Potem już rok zabawy w rekonstrukcję i zdobywanie gratów odnawianie i kombinowanie. Aż wyjechała. Przeoczyłem ten fakt i założyłem znaczek w miejscu gdzie był pierwotnie jak ją kupiłem. Błąd zdarza się. W łatwy sposób można zmienić stronę.
Z klapką fakt był problem nie wspominając o zasuwce ale mam w garażu kpl. Tylko brak czasu na dalszą zabawę.
Żal jest ogromny ale jak napisałem w powitaniu to na pewno nie koniec przygody tylko taki etap w życiu.
Co do ceny to ????? mam wrażenie że wiele osób nie zdaje sobie sprawy (nie mówię o Tobie Pawle i nie do forumowiczów) z nakładów jakie trzeba ponieść na remont. Nie oszczędzałem i robiłem jak "Pan" przykazał. Wszystkie elementy po piasku, lakier proszkowy, chromy z Liwskiej (idealne), większość części z epoki, amorki po regeneracji,nowa wiązka elektryczna itd itd. Praktycznie od podstaw wszystko bez wyjątku. Ważna uwaga jako że mam trochę umiejętności i bawię się w remonty gł.VW cena nie obejmuje tak naprawdę mojej "robocizny"(nie lubię tego słowa). To koszt zakupu, części, regeneracji itp. Tak więc chyba jest to realne. No ale to moje zdanie każdy ma swoje i bardzo dobrze.
Z tego co zdążyłem zorientować się to jest parę osób które robią to zawodowo i za wyremontowaną OSĘ trzeba zapłacić 12tys.!!! Nie dziwi mnie to po moim remoncie. Poza tym bawię się w stare VW i od 11 lat coś tam remontuję. Nakład remontowy jest ogromny. Nie wspominając o czasie. Pojeździłem trochę po PL żeby znaleźć ładny egzemplarz (nie liczę kosztów a były nie małe) ale czego nie robi się dla Tego skuterka. Pamiętam wyjazd po oryginał eksportowy 2 lata temu na Kaszuby (pięknie) i załamka wylicytowana za 4tys a sztuka warta tylko dokumentów. Załamałem się zapakowałem do samochodu i uciekłem precz. Takich przypadków było wiele ale ludzie mają fantazje. Gość powiedział ze to jego znajomy go namówił i wymyślił historyjkę a ja zapłaciłem za wycieczkę.
Wracają do kosztów remontu oczywiście za chwilę znajdzie się ktoś kto napiszę ale nie ważne ile włożyłeś w remont ważne jak to jest zrobione i ile zapłaci klient. Święte słowa. Wiem że mam OSĘ która komuś może się podobać a inny przejdzie obojętnie i powie nie jest w oryginalnym kolorze i za żadne pieniądze jej nie kupię. Co robić życie. Jedni wolą kiełbasę drudzy czekoladę.
Cena sugerowana moim zdaniem nie jest wygórowana bo wiem jak to wygląda z własnego i znajomych doświadczeń przy remontach zabytkowych pojazdów. Niech niedowiarkowie spróbują uczciwie przeprowadzić renowację OSY i powiedzieć ile realnie (bez kosztów telefonów wyjazdów itp) ich to kosztowało?!
Życie sprowadzi pewną część osób na ziemię i zobaczą że nie jest tak kolorowo i łatwo.
Bardzo dziękuję Pawle za słowa uznania. Nie mi to oceniać i miło że się słyszy takie opinie. Błędy się zdarzają i ich nie uniknąłem. Przy nie wielkim nakładzie można wszystko wyprostować.
Najlepszego
p.s Ale się rozpisałem cholera
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości