Ja bym go zostawił, na pewno polepsza aerodynamikę, a na drodze to pewnie z 5 km/h więcej. Ale wiem, że jestem osamotniony w moim podejściu do epokowych tuningów.
Yaro zapewniam Cię, że nic interesującego, ogólnie trochę złomu w większym lub mniejszym stopniu degradacji. Ale tak generalnie to zapraszam na osobistą wizję lokalną.
No to zapraszam, sugeruję może troszkę się wstrzymać do wiosny, żeby można było sobie na spokojnie na dworku posiedzieć... i pogadać. Ale jestem otwarty na propozycje
Ależ skąd, takie tam zabijanie nudy. Maciek może byś przyjechał Warszawą? P.S. Tam gdzie Osa będę najprawdopodobniej w niedzielę, więc w tej sprawie odezwę się na początku przyszłego tygodnia.
przez Maciekk » niedziela, 20 października 2019, 19:52
Wypadająca dwójka i potężny wyciek oleju spod wałka zdawczego wyeliminowała mnie z jazdy na dobry miesiąc. Rozebrałem jeszcze raz cały silnik jednak moje podejrzenia że mam nieodpowiedni wałek bez podcięć na koło zębate okazały się błędne. Tym razem poświęciłem więcej uwagi na zdystansowanie całości i jest dobrze choć podczas pierwszych jazd drugi bieg równiez potrafił wyskoczyć. Aktualnie sytuacja opanowana i można korzystać z pięknej pogody
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
przez Halcik » poniedziałek, 21 października 2019, 11:14
U mnie wymieniona tuleja z brązu, w innym temacie arthek i hornetino opisali sposób przeróbki tej strony silnika na suchy (bez smarowania łańcucha). Zawsze można spojrzeć na temat na chłodno - przy piwie- i przeanalizować ubytki. Może to tylko smarowanie łańcucha, a nie mega wyciek. Zastosowanie nowej tulei z brązu jest ok, ale przy oleju atf i przejażdżce rzędu 50 km kropla oleju pojawiła się w garażu. Myślę, że warto pomyśleć o przeróbce proponowanej przez arthka i hornetino jako o lepszym rozwiązaniu, ale luz na tulejce z brązu też nie może być wybitnie duży, bo żadny rodzaj uszczelnienia nie da sobie z tym rady.