Z tą gąbką to faktycznie pluję sobie w brodę że od niego nie wziąłem. Dał termin 2 tygodnie a wtedy mi na czasie zależało. Z perspektywy czasu nic by to nie zmieniło, mógłbym poczekać 2 tygodnie - heh.
Pokrowiec sąsiad uszył - dobry tapicer jachtowy, brał wzór z oryginału. TU trochę takie zobowiązania branżowe. On u mnie załatwia interesy, ja muszę też tą złotówkę wracać swoim. Ale znajomy z Dobrocina, szyje sporo pod zamówienie, też poleca Junca.
Co tam, jeszcze m52 i m50 mam do złożenia i najpierw gruba robota - już się malowanie proszkowe robi, a później zmiany jak ta, dopieszczanie.
Póki co jeszcze nie jeździ - jak nie urok to na pewno UROK - już się chowam z robotą przed sąsiadami bo zawsze jak się zlecą to piwo się leje i robota nie wychodzi ...

Jutro kapcia zrobię - druga już dętka z g-moto z wyrwanym wentylem - na postoju je wyrywa ??? I w tedy w drogę