Szanowni Koledzy
Niestety ostatnimi czasy musiałem pewnie ciężko zgrzeszyć, skutkiem czego Bóg odebrał mi rozum i stałem się metodą wymiany “szczęśliwym“ posiadaczem zestawu WFM Osa do samodzielnego montażu. Niestety projekt ten ma duże braki więc pewnie wiele czasu i walizki pieniędzy to pochłonie, ale trzeba mieć jakiś cel w życiu. Małymi kroczkami dam radę bo przyznam się że nie jest to pierwszy projekt który zaczynam od przysłowiowej śrubki. Osa sama w sobie podobała mi się od dawna, jednak zawsze było to "coś" pilniejszego. Obecnie kończę WFM M06 S34 którą odbudowuję z maszyny rolniczej czyli trójkołowca którym ojciec kolegi woził w dawnych czasach cegły na budowę, trawę królikom, i pewnie wiele innych rzeczy. Pozdrawiam wszystkich Osomaniaków, będę w miarę możliwości uczestniczył w życiu forum, częściej pewnie pytał uczył się niż odpowiadał więc proszę o wyrozumiałość.
Pozdrawiam z podkarpacia
Jacek
