Witajcie.
Projekt zaczyna nabierać kształtów, dlatego odważyłem się na mały opis co się dzieje w moim garażu. Ale od początku.
Osę dostałem od teścia. Uratowałem ją przed wywózką do Niemiec:) przez wcześniejszego właściciela. Przewiozłem do swojego garażu....i ugrzęzła tam na 10 lat. W ciepłym, suchym ale ciemnym kącie. Projekt odbudowy ruszył w 2019. Osa była kompletna ale mocno zużyta. Znalazłem mechanika entuzjastę. Rozebrał, powiedział co dalej robić. Od kolegów kolekcjonerów otrzymałem "tajne" namiary na warsztat, który zrobił cylinder, tłok, wyważył wał. Silnik jest już złożony. Rama pomalowana, karoseria się kończy malować. Chromy odnowiłem, aluminium wyszkiełkowałem.
