Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Pochwalcie się Waszymi Osami

Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 21:10

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!
Od końca grudnia 2020 jestem posiadaczem Osy, a od marca ruszyły nad nią intensywne prace. Jest to projekt który swój finał będzie miał w lipcu ale na ten moment szczegółów nie mogę zdradzić.
Plan był z założenia prosty: nabyć odrestaurowaną Osę i dopieścić.

Osa docelowo ma być odnowiona do pełnego oryginału. Jasne wstawki w lakierze nie podobają mi się. Ale taka jest na ten moment i sam lakier nie jest najgorszy jakościowo. W tym momencie skupiam się na rozkręceniu całości, dokładnemu myciu i weryfikacji podzespołów i części, oraz poprawieniu tego co się da. Wszystko tak aby Oska była jeżdżąca i cieszyła oko :)

W kolejnym etapie (po lipcu) zostaną wykonane:
- ocynki,
- wymiana podstawy siedzenia (obecna jest sito + pomalowana na czarno),
- odnowa felg lub zakup w lepszym stanie + kompleksowa renowacja piast,
- wymiana listwy ozdobnej przedniego błotnika,
- wymiana listwy aluminiowej siedzenia i listew podestów,
- wymiana znaczków OSA i WFM (jak przyjdzie moja kolej z listy na znaczki Yaro),
- wymiana podestów (obecne są mocno odchudzone przez korozję)
- poprawy blacharskie + nowy lakier wzorowany na oryginale.

WFM OSA M52
Rok produkcji: 1964
Numer ramy: 008995
Numer silnika: 9033(tabliczka), 2396 (siedzi w ramie)

Stan po zakupie:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 21:38 przez Kusovnik, łącznie edytowano 1 raz
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 21:12

Ciąg dalszy:

Proszę o komentarze i krytykę co jest oryginalne, a co nie. Czego brakuje, co jest nie od tego modelu itp. Chcę ją doprowadzić do pełnego oryginału.

Trochę rzeczy jest już ogarniętych i poprawionych. O tym będą kolejne posty.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Karol » poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 21:27

Witaj, osa super. Krytyki nie będzie, o ile to można nazwać krytyką. Osłony silnika powinny być ocynkowane, rolgaz na kierownicy puszczony w chrom, no i blacha tylnia na rejestracji do malowania. Kolor własny wybór i szanuje :) bardzo ładna sztuka poza tym, gratuluje :)
• Osa M52 x8 • SHL M11 x2 • Simson S51 • Komar Sztywniak •
• Auto do ślubu - Mercedes S500L W140 1994r JAPAN •
Avatar użytkownika
Karol
 
Posty: 2204
Dołączył(a): wtorek, 29 września 2015, 18:17
Lokalizacja: Włoszczowa

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 21:28

Od razu zwracam się z pytaniem-prośbą o porady co zrobić z fantem ze zdjęć poniżej.
Mianowicie silnik, a dokładnie jego kartery okazały się mocno sfatygowane... Dwa pęknięcia pajączki + wyrwane mocowanie silnika (na ten moment stanowi to dla mnie największe wyzwanie).

Oczywiście te dwa pęknięcia to nie problem, ale to wyrwanie ramy? Co radzicie? Czy polecacie kogoś kto podjąłby się takiej naprawy(napawanie i obróbka powierzchni). Czy w ogóle materiał z jakiego są odlane kartery Osy poddaje się spawaniu?
Kontaktowałem się z jednym fachowcem i niestety odmówił podjęcia tego zadania (więcej zabawy niż roboty).

Ogólnie silnik się poci, wyciek spod kopniaka oczywiście jest. Ale to można zostawić na później.
Sam silnik jest sprawny. Planuję złożyć wszystko i trochę pojeździć aby sprawdzić jak się sprawuje. Niestety to wyrwane mocowanie nie daje mi spokoju...

Czy ratowanie tego w ogóle jest opłacalne i ma sens? Czy może szukać połówek w lepszym stanie, a te zrobić na spokojnie w wolnej chwili?

Nie wiem jak wygląda sytuacja wewnątrz. W jakim stanie są miejsca osadzenia łożysk i przylgnie.

Generalnie nie jestem zwolennikiem pośpiechu w takich sprawach, ale skuter musi być gotowy do końca czerwca :P

Pozdrawiam i wierzę że wesprzecie poradą jak podołać temu wyzwaniu!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Yaro » wtorek, 27 kwietnia 2021, 06:13

Witaj. Fajnie że pokazałeś swoją Oskę. Bardzo intryguje mnie ten lipcowy finał. Jak ją finalnie uruchomisz to może także uda Ci się dotrzeć na zlot w Chełmie :). Krytyki rzeczywiście nie bedzie bo na forum raczej nie chodzi o krytykowanie tylko wskazywanie co mozna poprawić albo co powinno sie zmienić (chociaż ostateczna decyzja nalezy do własciciela). Ja tez zwróciłem uwagę na polakierowane osłony silnika, które powinny być w ocynku i nie pochromowany rolgaz. Manetki to zamienniki i jak uda Ci się dorwac oryginalne to warto wymienić. Blacha pod tablicę do przemalowania. Co poza tym? Śrubki mocujące obudowę lampy do osłony nóg to współczesny wyrób a piekne kserokopie oryginałów robi Zygzak. Gaźnik pewnie masz od SHL-ki bo Osowy ma boczny dolot paliwa. Jeśli chodzi o silnik to warto ratować. Ja gorsze elementy skutecznie ratowałem. Wprawny spawacz TIG z pewnością sobie poradzi. Miałem też wyrwane otwory na mocowanie silnika. Wystarczy zaspawać i zrobić nowe. Co jeszcze?
- podstawe siedzenia kupisz u Hartmana
- felgi warto ratować bo te co są na rynku też wymagają zazwyczaj prostowania i innych napraw
- listwy na błotnik, na siedzenie i listwy podestów robi nasz znajomy z Podkarpacia (namiary znajdziesz na forum)
- znaczki mam nadzieję, że za jakieś dwa miesiące będą (już grawera poganiam)
- podesty są na Klasyk-moto (podobno niezłe repliki)
Podziwiam to, że chcesz ją doprowadzić do oryginału mimo, że kupiłeś fajny egzemplarz, na którym mógłbyś jeździć. Będę sie przyglądał Twoim pracom a w czym bedę mógł to pomoge.
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502
Avatar użytkownika
Yaro
Moderator
 
Posty: 4438
Dołączył(a): piątek, 10 lipca 2015, 16:19
Lokalizacja: Sulejówek/Chełm

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Endrju057 » wtorek, 27 kwietnia 2021, 07:51

Cześć.
Proponuję nacieszyć się Osą tego lata, czyli pojeździć nią ile się da, oswoić się z owadem. Z tego co piszesz, chciałbyś aby Osa była zbliżona swoim wyglądem do oryginału, więc możesz jesienno-zimowe wieczory spędzić w garażu. :) Do tego czasu pogłębisz wiedzę na temat odrestaurowania Osy. Co do silnika to widać, że jest ogólnie zmęczony. Zrobisz generalny remont, a dobry spawacz ogarnie temat uchwytu i pajączków. Pamiętaj, że przy wymianie karterów na inne, czeka Cię przebijanie numerów silnika.
Gratuluje zakupu.
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1086
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Halcik » wtorek, 27 kwietnia 2021, 19:21

Osa ładna, ale trochę mnie rażą śruby protestów i nie tylko. W sumie jeśli silnik pewnie siedzi i nie cieknie z niego nadmiernie to też bym nią pojeździć przed remontem.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez sir_mack » wtorek, 27 kwietnia 2021, 19:24

O, kolega z instagrama! Bardzo ładna osa, ludzie gorsze przypadki doprowadzali do porządku ;)
Pozdrawiam wfmosa.
——
sir_mack
 
Posty: 92
Dołączył(a): wtorek, 1 października 2019, 17:00

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez kokon2 » środa, 28 kwietnia 2021, 16:15

JA bym rozebrał silnik i sprawdził jak wyglądają kartery tzn
- jak siedzą łożyska na wale czy na skrzyni-
-czy nie ma innych pęknięć w środku lub jakiś napraw.
- przylgnia karterów też są ważne by nie były rozbijane na chama i z grubsza gwinty posprawdzać i numery polówek czy są zgodne
jak zobaczysz ze w środku jest wszystko dobrze to bym je zaspawał gdzie są uszkodzone ale jak w środku okaże się coś kiepsko to wym wolał dokupić kartery ( ale żeby tez nie kupić uszkodzonych )
kokon2
 
Posty: 54
Dołączył(a): niedziela, 17 listopada 2013, 22:50

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez arthek » środa, 26 maja 2021, 06:49

Serce rośnie patrząc na kolejny uratowany egzemplarz.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » wtorek, 1 czerwca 2021, 21:57

Mimo braku aktywności w tym wątku, przy Osie prace nieustannie trwają. Brakuje po prostu czasu na opisywanie i dodawanie relacji z tego co się dzieje.

Z Osy zostało odkręcone wszystko poza silnikiem i jego osprzętem. Siedzi niepewnie ale siedzi i nie chciałem ruszać dźwigni zmiany biegów oraz startera.

Cała reszta elementów została rozkręcona, przejrzana, umyta, naprawiona/ poprawiona w miarę możliwości na chwilę obecną i następnie skręcona.

Wykonane prace opisane w punktach poniżej :)

Koła:
- felgi umyte, dorobiona mała redukcja w miejscu wentyla bo otwór jest rozbity, dorobione fartuchy felg, nawoskowane.
- opony i dętki umyte i potraktowane chemią do gumy,
- bębny dokładnie umyte, nasmarowane rozpieraki
- całość skręcona na śrubach nierdzewnych

Wahacze:
- usunięte pozostałości po oryginalnych silentblokach, docięcie nowych polecanych na forum i ich montaż.

Kokon, błotnik przedni, osłona nóg i lampy:
- dokładnie umyte i nawoskowane, kedry umtye i przyklejone na bezbarwnym silikonie, elementy chromowane i aluminiowe umyte i delikatnie spolerowane pastą Tempo.
- wymiana śrub na nierdzewne
- siedzenie umyte, potraktowane odżywką do skóry i zabezpieczone na czas montażu i prac przezroczystą folią.
- kupiłem nową blachę rejestracji w klasyk moto, zostało zrobienie nowych otworów i pomalowanie jej
- daszek tylnej lampy jak i haczyk (zakupiony u kolegi Zygzaka) poszły do chromu.
- zamki kokonu i pokrywy lampy przesmarowane smarem silikonowym w sprayu,
- klapka narzędziowa jest niestety za długa... i na chwilę obecną założona bez kedry + podkładki między osłonę lampy i osłonę nóg aby się mieściła i zamykała (rozwiązanie tymczasowe)
- nowe gumy manetek z klasykmoto (poprzednie były strasznie spękane i jakby za grube) - obecne spoko, ale są kremowe - lewa nieco luźna na kierownicy (musiałem owinąć kierownicę taśmą bawełnianą)
- dorobiłem blaszkę zasuwki klapki schowka

Instalacja elektryczna:
- wymienione wszystkie przewody idące z iskrownika na nowe, nowy przerywacz elprom
- zakupiłem wszystkie żarówki w sklepie Bosma,
- skompletowałem peszle i przewody 1,5mm2 zgodnie z kolorami
- zakupiłem nową stacyjkę Dellorto,
- nowy automat stopu,
- nowy sygnał 6V (rozwiązanie tymczasowe do momentu aż znajdę oryginał)
- nowy przewód WN z epoki
- akumulator będzie żelowy odzyskany z kasy fiskalnej (docelowo będzie CDI na 12V więc nie kupuję nowego 6V)
Ogólnie wszystko gotowe do położenia nowej instalacji

Zbiornik paliwa:
-nowe uszczelki, delikatne dotarcie stożka, wkręcenie kranika na taśmę teflonową
-przepłukanie zbiornika,
- dorobiłem nową uszczelkę korka paliwa, ale materiał niestety się nie sprawdził (po kontakcie z paliwem zmienia wymiary, puchnie - w wolnej chwili będę dalej szukał)
- silikonowy wężyk paliwa (taki jak stosuje się w gastronomii np. w sokownikach) Używam go w Romecie i wszystko jest ok - nie twardnieje

Gaźnik:
- umyty bez wykręcania śrub regulacyjnych wysokości przepustnicy i regulacji biegu jałowego,
- powierzchnia styku z króćcem oraz powierzchnie króćca splanowane dla poprawy przylegania i szczelności.

Nowe zakupy:
- komplet linek od miłej Pani z Białołęki (Lin- Mark - wieprzmak)
- obejma sygnału i haczyk na osłonę nóg od kolegi Zygzaka
- blacha rejestracji i gumy manetek z klasykmoto
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » wtorek, 1 czerwca 2021, 22:01

Ciąg dalszy zdjęć z wykonywanych prac
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » wtorek, 1 czerwca 2021, 22:36

Po wymianie silentbloków w wahaczach ruszyłem z składaniem osy, całą resztę elementów miałem już przygotowaną.
Prace zatrzymały się na uruchomieniu silnika..

Okazało się, że wpust pod klin na wale jak i w krzywce koła magnesowego jest dość mocno wyrobiony i ma spory luz na boki. Oczywiście nie dało się tego dostrzec na zamontowanym kole magnesowym.
Stąd przy zakładaniu koła pojawiło się wiele możliwości jego dokręcenia a tym samym ustawienia zapłonu..

Na szczęście zaznaczyłem ustawienie iskrownika na jakim silnik odpalał i pracował całkiem nieźle.

Iskrownik został ustawiony tak jak był poprzednio, a manewrując w zakresie luzu na wpuście wału i koła magnesowego ustawiłem je tak aby wyprzedzenie wynosiło książkowe 4,4 mm przed GMP

- Przerwa na przerywaczu ustawiona na 0,35mm
- Przerwa na świecy (NGK B7HS) na której przed rozkręceniem silnik pracował 0,45mm
Świeca czarna, zarzucona olejem.
- silnik odpala od pierwszego kopa, ale totalnie brakuje mu mocy i nie wchodzi na wyższe obroty. O jeździe nie ma nawet mowy.
-Z gaźnika nie cieknie, jest uszczelniony.
- stożek wału i koła magnesowego dotarty na paście zaworowej.
- czop wału nie jest przekręcony.
- Wymieniłem cewkę na nowej produkcji wykręconą ze sprawnego iskrownika WSK - bez zmian zatem stara była dobra.
- Kondensator oryginalny, ale podłączałem do przewodu gaszenia nowy i również bez zmian.
- zmiana świecy na nową również nie wnosi poprawy
- mieszanka paliwa z olejem mineralnym Castrol 2T w stosunku 1:25

Regulacja zapłonu na różne sposoby skutkowała jedynie strzelaniem w gaźnik i w rurę oraz zerwaniem klina.

Praca silnika i reakcja na gaz jak na filmie poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=oqELsyW ... l=Szarko34

Dodam że specjalnie nie wykręcałem śrub regulacyjnych gaźnika tylko delikatnie go rozkręciłem i umyłem aby uniknąć problemów z jego regulacją. Gaźnik zapewne nadaje się do regeneracji (porysowana i trochę luźna przepustnica), ale jako tako silnik się zbierał i pracował przed rozkręceniem.

Proszę o poradę gdzie szukać przyczyny takiego zachowania.
Na chwilę obecną według mnie winowajcą jest gaźnik, ale co mu dolega?
- iglica przepustnicy jest na 3 ząbku od góry

Przekopałem istniejące już wątki dotyczące ustawienia i problemów z zapłonem. Jeśli przeoczyłem któryś pomocny w tej sprawie proszę o wyrozumiałość i podlinkowanie.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez MateuszSCI » środa, 2 czerwca 2021, 05:44

Miałem ten problem. Przestawia ci się magneto, powodem jest wyrobione gniazdo stożka. Magneto ma bicie nie siedzi dobrze na czopie wału, przerwe bym zmniejszył na 0.25 , zjadłem zęby na stożkach magnetach itd . Wysłałem pw.
MateuszSCI
 
Posty: 89
Dołączył(a): piątek, 12 lipca 2019, 20:41

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Endrju057 » środa, 2 czerwca 2021, 07:25

Sprawdź czy nie przestawiło się magneto, jak sugeruje Mateusz. Jeżeli nie to gaźnik do regulacji lub regeneracji. Rozbierz go i dokładnie umyj, sprawdź dysze, stan paliwa w komorze. Najlepiej gdybyś miał drugi gaźnik i spróbował na nim odpalić. Powodzenia.
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1086
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez arthek » środa, 2 czerwca 2021, 09:04

Sprawdź szczelność skrzyni korbowej.W karterach silnika w najniższym punkcie znajduje się śruba spustowa do spuszczania paliwa ze skrzyni korbowej.
Lubi być nieszczelna.
Co do świecy, to silnik Osy najlepiej czuje się na świecy o wartości cieplnej F70 - F75 ( na podstawie własnych doświadczeń) .Świeca jest się wtedy w stanie oczyścić.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » środa, 2 czerwca 2021, 20:01

Dziękuję za podpowiedzi. Rozmawiałem z kolegą MateuszemSCI i zmniejszyłem przerwę na przerywaczy do 0.2 mm. Osa odzyskała moc i pracuje jak przed demontażem zapłonu i gaźnika.

Zmieniłem też świece na iskrę F75 - widać poprawę w pracy silnika.

W piątek ruszam z tworzeniem nowej instalacji elektrycznej. Proszę o podpowiedź, czy można sugerować się długościami przewodów podanych w instrukcji napraw czy lepiej na motocyklu wszytko na bieżąco docinać? Chciałbym sobie dociąć przewody i peszle w domu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Kusovnik » sobota, 27 listopada 2021, 17:37

Cześć wszystkim po dłuższej przerwie 
Tak jak pisałem w pierwszym poście finał projektu miał miejsce zgodnie z planem czyli w lipcu. Już zdradzam o co chodziło.

W tym roku mój tata kończył 60- te urodziny. W wieku 20 lat posiadał OSĘ M50 którą dostał od swojego chrzestnego (oryginalne zdjęcie z 1981 roku poniżej). Osa służyła mu jako jedyny środek transportu i niestety często się psuła – problemy z silnikiem(kiepska dostępność części). Więcej czasu pchał i spędzał na naprawach niż nią jeździł. Następnie przesiadł się na MZ ETZ 251, więc o Osie szybko zapomniał i równie szybko pozbył się na swój sposób znienawidzonego skutera. Po latach jednak sentyment i wspomnienia zaczęły wracać. Często przeglądał ogłoszenia, nawet próbował odkupić swoją Osę, jednak bez skutku. Widząc to postanowiłem, że sprawię mu prezent niespodziankę w postaci właśnie Osy na jego 60-te urodziny.

Przez pół roku działałem w tajemnicy przy Osie. O całym pomyśle wiedziało dosłownie kilka osób, dlatego też niespodzianka się udała. Tata był niesamowicie zaskoczony, gdy podczas imprezy został zaproszony do odsłonięcia prezentu.

Ose zakupiłem jak już widzieliście w stanie po „renowacji”. Wiele rzeczy poprawiłem (oczywiście jeszcze nie wszystkie). Postanowiłem, że do prezentu dołożę jeszcze kask. Postawiłem na współczesny orzeszek ze względu na wygodę i bezpieczeństwo. Jednak zainspirowany kaskiem forumowicza Horentino wykonałem własny projekt według wzoru bieżnika fabrycznej opony Osy. Do całości dorzuciłem oryginalny podpis taty z tyłu kasku zamknięty w ramce w kształcie prędkosciomierza, tak aby go fajnie spersonalizować.

Trzecim elementem prezentu było odnowienie i koloryzacja oryginalnego zdjęcia taty z 1981 roku, które zresztą całkiem niedawno dostał od kolegi z dawnych lat (kolega przeglądał stare albumy i je przypadkiem znalazł).

Prace związane z odnową zdjęcia przeprowadził kolega Mariusz z naszego forum. Jeszcze raz dzięki! Kawał dobrej roboty.
Jeśli będziecie ciekawi jak robiłem kask i zdjęcie chętnie opiszę i pokażę w kolejnym poście.

Poniżej przestawiam fotorelację z imprezy.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OSA M52 1964, Honda CB250G 1974
+48 795784941
Avatar użytkownika
Kusovnik
 
Posty: 52
Dołączył(a): poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:43
Lokalizacja: Warszawa/Strzyżów

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Halcik » sobota, 27 listopada 2021, 19:15

Fajny prezent, tylko pozazdrościć takiego syna. Oby tato nie miał tyle problemów z osą co dawniej.
O kasku możesz napisać, może jak nie teraz to kiedyś kogoś zainspiujesz.
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Osa M52 1964 rok - mazowieckie/podkarpackie

Postprzez Endrju057 » sobota, 27 listopada 2021, 20:47

Szacun, szacun, szacun. Bez dodatkowego komentarza :D :D :D :D
Kilka motocykli z czasów PRL-u, DDR-u + kilkanaście Os M52.
Avatar użytkownika
Endrju057
 
Posty: 1086
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2016, 11:11
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Następna strona

Powrót do Wasze Osy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron