Nie bardzo mogę rozszyfrować co kryje się pod kropkami. Ale mogę go wytłumaczyć tak, że z racji na wykonywany zawód za PRL miał wszystko co było mu potrzebne. Sektor w którym pracował był priorytetowy. A zbiór narzędzi to jeden z wielu jaki posiada. Ma swoje zestawy które od zawsze używał i ma też takie które zdobył/kupił i całe życie leżą.
Poniżej zdjęcie roweru MALWA, dostał z przydziału i od razu powiesił na haki w garażu. Na oponach jeszcze cycuszki

i siodełko które nie widziało tyłka, plus komplet nigdy nie otwieranych narzędzi pod siedzeniem. Forum i ciut innej tematyce, ale wykopki bardzo ciekawe i będą kontynuowane.
Mam już u siebie moc śmieci

kanistry metalowe, lampki warsztatowe, pilniki, pędzle, wiertła, siateczka metalowa na filtry z kwasówki. Wszystko z PRL, duża część z metkami. Za mną 2/3 garażu, na pewno jest tam nowa wiertarka ręczna, prostownik samochodowy i inne szpargały, ale muszę mieć trochę czasu żeby się jeszcze zgrać na "sprzątanie".
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.