mam pytanko do bardziej doswiadczonych osowiczow. mianowicie chodzi mi o to jak oceniacie fakt przetoczenia bebna hamulcowego. mialem pare dosc styranych bebnow, wiec pokusilem sie o to by poekperymentowac. chwycilem je w uchwyt tokarki dorobilem noz odpowadajacy wypustka bebnow i zaczalem skrobac. irytowalo mnie to ze jest kilka wiekszych uszkodzen ktore po przeszlifowaniy, polerowaniu czy tez po przemalowaniu byly by widoczne. wiec krok po kroku zdarlem wierzchnia warstwe ok 0,5 - 1 mm , krecac przetarlem papierkiem ok 240-400 a na koniec dalej krecac na srednich obrotach polerowalem czysciwem do polerki. efekt widoczny na foto. pytanie czy lepiej wyglada przetoczone, czy tez lepiej z uszczerbkami po szkielkowaniu czy czyms takim. jak wiadomo bebny sa odlewem, na tokarce widac doskonale ze niestety niezbyt prezyzyjnym, wiec czy taka ingerencja nie jest zbyt przesadna. prosze o wasze zdanie gdyz stoje przed dylematem czy wyglad jaki daje taka operacja a daje wyglad wysmienity (wg mnie) nie jest zbyt przesadna i wpywajaca na oryginal. w koncu nie znieniam ksztaltu, ani nie dodaje innych dodatkow tyko usowam zniszczona (w wiekszosci bebnow) powierzchnie. patrzac na foto jakie macie wrazenie, kaszana i oszpecenie czy pozytywne zaciekawienie? jesli temat kogos zainteresuje postaram sie o lepsze foty.
pozdrawiam
