od jakiegoś czasu obserwuję osowiałe forum i z przyjemnościę stwierdzam sporą ilość wiedzy historycznej i technicznej tu zgromadzonej.
Moja histeria z owadem zaczęła się, cóż tu dużo mówić.... od wpadki. Łatwo nie było. Najpierw poproszono mnie o pomoc w restaurowaniu a po wielu latach ta sama osoba poprosiła jednak o odkupienie za dość symboliczne pieniądze. W ten sposób 12 grudnia 2007 roku, z kilkunastodniowym wyprzedzeniem sprawiłem sobie prezent na własny ślub
Kilka lat minęło by owad wogóle skusił mnie do popatrzenia na niego przychylnym okiem. Pośród podobnego wiekiem samochodu i kilku motocykli z lat 30. nie budziła we mnie specjalnego uczucia. Jednak do czasu.
Warszawskie korki przypomniały mi o owadzie, a że u mnie pojazd bez względu na wiek musi jeździć, jak stworzyła go matka natura
Motocyklami zajmuję się hmmm niemal 20 lat, część z Was zapewne jest w stanie od kilkunastu lat znaleść mnie w pewnej gazecie motocyklowej w dziale motocykl niemłody
Osiana jest aktualnie na ukończeniu. czekam na sposobność zrobienia elektryki, odpalenia... i w drogę
Jak tylko poznam zasady wklejania zdjęć... kto wie.. może i umieszczę swojego gada
Pozdrawiam,
Tomasz

