Jeżdżę Osą

Ogólna dyskusja na temat Osy

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » czwartek, 19 listopada 2020, 07:24

Hmm, nie będę ukrywał, że to prawdopodobnie niski poziom oleju doprowadził do takiego zużycia, nie sprawdzałem go należycie często.
Mała zębatka nie miała gumy w środku, ale ja jej nie wymieniałem, a poprzedni właściciel jeśli ją wymieniał to w latach 80 kiedy jeszcze nią jeździł (co jest całkiem możliwe bo moja osa ma na liczniku przebieg całkowity ponad 52000 km). Jeśli chodzi o dystansowanie, to akurat sprawdzałem przy wymianie tarcz, u mnie pod małą zębatką jest dość gruby dystans (podkładka aluminiowa) i łańcuch ładnie prosto się układa z koszem. Stary łańcuszek miał przetarte niektóre wałki, a zęby na koszu były ostre i przekoszone czyli do wy...rzucenia ;) Odkąd ją mam jeżdżę na hipolu i nie było żadnych problemów czy to ze sprzęgłem, czy ze skrzynią, ale może przejdę na lux skoro jest sprawdzony w normalnej i dłuższej eksploatacji.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » czwartek, 19 listopada 2020, 09:28

Ta gruba podkładka aluminiowa o której piszesz, znajdująca się pomiędzy wałem a małą zębatką, spełnia zupełnie inne zadanie.
Nie jest dystansem tylko służy jako podparcie dla łożyska tocznego i małej zębatki wału.
Układ: mała zębatka na wale -koło zębate kosza sprzęgłowego , dystansujemy zakładając podkładki dystansowe na wałek główny skrzyni biegów , pomiędzy kosz sprzęgła a łożysko toczne wałka głównego skrzyni.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » piątek, 20 listopada 2020, 05:40

Hmm, aż tak to się nie znam być może tak jest jak piszesz.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » piątek, 20 listopada 2020, 16:00

Dzisiaj tez jeździłem i było trochę zzzzimo. :roll:
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Jacek635 » sobota, 21 listopada 2020, 09:57

"zębatka" na pewno ze zwykłej miękiej najpodlejszej stali dlatego ją zżarło
prototypownia-janicki.blogspot.com
Avatar użytkownika
Jacek635
 
Posty: 39
Dołączył(a): poniedziałek, 20 maja 2019, 09:14

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » sobota, 21 listopada 2020, 12:09

Pomijając wszelkie inne okoliczności, też mi się wydaje, że zębatka była z jakiegoś badziewia bo tej dużej tak nie zeżarło.
Przejechałem się dzisiaj kawałek i jak dla mnie już jest za zimno :shock: Zdjąłem amortyzatory tylne do uszczelnienia i przykrywam kocykiem na zimę ;)
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 6 lutego 2021, 07:10

Wczoraj , korzystając z pogodowego "wyżu", przewietrzyłem "fenixa".
Kilka kilometrów pękło.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » sobota, 17 lipca 2021, 06:09

Dawno nic nie pisałem ...bo i nic się nie działo , Osa nawijała kolejne kilometry ( obecnie 18 100 km) . Do wczoraj....
Wracam sobie z pracy po S7-mce , LEWY pas - prawie 80 dyszek na liczniku...mało kto mnie wyprzedza - no chyba że prawym pasem :mrgreen: ,piękne słonko, temp powietrza w okolicy 35'C czyli po prostu chce sie żyć :mrgreen: ......... a tu nagle czuje że Osa słabnie i nagle z silnika słychać : buuuuu.....Wysprzęgliłem , i nadal lecę z górki na luza prawie 70 dyszek .Puszczam sprzęgło , silnik ożył.No to w palnik i znów po chwili jest na "szafie" 80 dyszek.Banan na gębę powrócił. Ale nie na długo.Po jakiś 500 metrach powtórka z rozrywki . Myślę sobie - no ewidentnie paliwo nie dochodzi do gaźnika....Staję na poboczu "ekspresówki" (CHOLERA , no nie miała się gdzie popsuć tylko na "S"-ce) .Słonko z góry "miło" przypieka , asfalt ładnie podgrzewa "od dołu" - pomyślałem sobie - "Na pewno nie zmarznę" :lol: .Ale nie ma co tak stać bo na "ekspresówce " zaraz sie jakaś "pomoc" się przypałęta i będzie problem. Zrzucam kokon, patrzę i niby wsio w porządku. Pierwsze co sprawdzam to "wachę" w zbiorniku paliwa , jest jakieś 1,5 litra.Następnie dziurę odpowietrznika w korku paliwa - drożna. Naciskam zatapiacz przy gaźniku i widzę w wężyku i filterku paliwa że paliwo ze zbiornika do gaźnika nie leci.No to patrze ponownie do zbiornika paliwa czy nie ma jakiegoś syfu na siatce kranika - czysto.W takim razie głównym podejrzanym staje się filterek paliwa.Generalnie wygląda dobrze , nie widać aby był jakoś bardzo zasyfiony, paliwo w nim stoi - o co kaman ? Odkręcam ponownie korek ze zbiornika paliwa , przykładam usta i dmucham co sił w płucach :D .Patrzę - paliwo leci przez filterek do gaźnika, naciskam zatapiacz - też leci.Więc nie zastanawiając się długo, zakładam kokon , jeden kopniak i s33 znów pięknie gada.Trzeba się zawijać bo ruch na S-ce spory i pewnie zaraz zjawią się "psy" z pomocą drogową a do domu zaledwie kilka kilometrów.W trakcie powrotu, jeszcze dwa razy czułem że jest problem z dystrybucją paliwa ze zbiornika do gaźnika, ale nie zgasł.
Dojeżdzam do garażu, zdejmuję kask i kątem oka patrzę w lusterko. A tam znajoma gęba z odbitym czarnym "krążkiem" wokół ust - to pamiątka po "dmuchaniu" w zbiornik paliwa :lol: :lol: :lol:
Winnym okazał się "papierowy " filterek paliwa mimo ,że nie wyglądał na brudny.Przejechałem na nim jakieś 2-2,5 tyś km.
Wcześniej miałem założony rozbieralny filterek z siatką z tworzywa sztucznego i z nim przez blisko ~ 15 tyś km nie miałem nigdy problemów, wystarczyło go okresowo wymyć.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Halcik » sobota, 17 lipca 2021, 09:24

Czytając myślałem o zatarciu, Dobrze że skończyło się tak, a nie inaczej :) Filterek się wymieni i tyle
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez Yaro » sobota, 17 lipca 2021, 21:16

Papierowe filterki załażą olejem z paliwa. Ja stosowałem takie z siatka miedzianą. Nie powinno być z nimi problemu,
Osa M 52 x 7, Osa M 50 x 5, Jawa 250, Pannonia TLF de luxe, IFA BK 350, SHL M06 T, Junak M10, SHL M11, Simson SR 2, Zundapp Bella, Cezeta 502
Avatar użytkownika
Yaro
Moderator
 
Posty: 4434
Dołączył(a): piątek, 10 lipca 2015, 16:19
Lokalizacja: Sulejówek/Chełm

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » poniedziałek, 19 lipca 2021, 06:37

Zamówiłem sobie filtr rozbieralny , z siatką z tworzywa.
Zdam relację jak przyjdzie.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:52

u mnie z filterkami jest jak na loterii... jedne zaraz po założeniu podciekają, przy innych trzeba dmuchać w zbiornik żeby gaźnik "zassał" paliwo (tak jak w opisywanym przypadku :) ) Taki mały, niepozorny filterek potrafi napsuć krwi...
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » poniedziałek, 19 lipca 2021, 23:11

Korzystając z okazji to może i ja się podzielę swoimi obecnymi problemami ze swoją osą. Otóż po dość długim czasie i przejechaniu w sumie ponad 10000 km rozebrałem silnik i wymieniłem wszystkie łożyska i uszczelniacze, sprawdziłem stan wału, cylindra itp.
Poskładałem silnik i przy wkładaniu iskrownika urwałem metalowy pręt (do nakręcania przewodu od świecy) przy mojej starej i sprawdzonej cewce zapłonowej... no i się zaczęło... podmienianie, zakładanie nowych, na których iskry nie ma w ogóle (tu się załamałem bo to niby najlepsza dostępna cewka ELPROM za ponad 50zł). Na jednej z chińskich cewek kupionej u mnie na mieście w sklepie auto-moto iskra jest, osa ładnie odpala, ale nie wchodzi na obroty, czuć że gubi iskrę nawet na małych obrotach. Spędziłem już wiele godzin w garażu sprawdzając wszystko po kolei (przerywacz x 2 (m.in. Elprom), izolacja połączeń i kabli, kondensator x 10, krzywka i koło zamachowe OK) i zwątpiłem w sens tej walki :shock: Postanowiłem zamówić sobie zapłon CDI i jestem ciekawy co z tego będzie.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 20 lipca 2021, 06:30

Mogłeś spróbować zakupić jakąś starą cewkę WN i założyć.

Pamiętam jak w 2009 roku jak składałem swój silnik to to też miałem podobny problem z pracą silnika - na bardzo wysokich obrotach przerywał( gubił iskrę na wysokich obrotach). Nie pomagało zmniejszenie przerwy na stykach.Po sprawdzeniu platynek , koła magnesowego, postanowiłem przyjrzeć się bliżej oryginalnej cewce WN. Po nakręceniu przewodu wysokiego napięcia na wystający z cewki trzpień , postanowiłem dodatkowo jeszcze owinąć to miejsce izolacją samowulkanizującą.
Problem zniknął i do dzisiaj się nie pojawił.
W tym miejscu może dochodzić do przebicia napięcia między cewką WN a karterem silnika ponieważ trzpień wychodzący z cewki znajduje sie bardzo blisko karteru.

A propo wypadania zapłonów na wysokich obrotach to spotkałem się też z przypadkiem , gdzie problem powodował przerywacz.
Za miękka była sprężyna przerywacza i na wysokich obrotach silnika , młoteczek przerywacza nie nadążał wracać .

Ja bym walczył dalej bo klasyczny przerywacz w Osie jest prosty jak konstrukcja cepa i zawsze można go samemu naprawić na poboczu drogi z dala od domu.
Natomiast jak " w trasie" padnie Ci CDI to - AMEN - tylko laweta lub przyczepa cię ratuje.

Napisz dlaczego musiałeś rozbierać silnik po 10 tyś km.
Moj obecnie ma po remoncie 18 tyś i chodzi jak w dniu pierwszego uruchomienia po remoncie.Nie słychać ani nie czuć po nim tych 18 tyś kilometrów. Myślę że spokojnie zrobi drugie tyle.
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 20 lipca 2021, 06:59

Zamówiony filtr paliwa przyszedł wczoraj.
https://allegro.pl/oferta/filtr-paliwa- ... 0005404078
Po testach "ustami" na szczelność okazało się że na skręcanym połączeniu jest nieszczelny mimo mocnego skręcenia.
Okazało się że kołnierz wkładu filtrującego jest wyższy niż gumowa uszczelka i po skręceniu uszczelka nie uszczelniała tak jak powinna .
W ogóle to powinien być tam oring ( w/g zdjęcia z aukcji) a okazało się że w filtrze jest zwykła uszczelka płaska.
Dociąłem nową uszczelkę z VITONU , skręciłem i teraz jest szczelnie.
Założyłem i z obaczymy jak się sprawdzi.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano wtorek, 20 lipca 2021, 08:42 przez arthek, łącznie edytowano 1 raz
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » wtorek, 20 lipca 2021, 07:19

Silnik rozebrałem bo osa zaczęła spalać olej z silnika, więc jak już rozebrałem rozpołowiłem silnik to i wszystko wymieniłem tj. łożyska, simmeringi, oringi. (tak poza tym wszystkim to przy składaniu sprzęgła przydał mi się twój poradnik - dobra robota :) ) Wiem, że konstrukcja tego zapłonu jest prosta jak budowa cepa, nie miałem większych problemów jeżdżąc cały czas na platynkach, też zawsze izoluję dodatkowo nakręcane połączenie drut-kabel . Można szukać oczywiście cewki z epoki itd, ale to ciągle jest loteria...
Mam plan w tym roku w sierpniu pojechać osą w góry, odwiedzić Czechy i zdecydowałem się na CDI (gotowy zestaw) Jak pojadę i wrócę na kołach to się wypowiem czy to jest dobre rozwiązanie czy nie :ugeek:

Wrzucam kilka zdjęć i uprzedzam wrażliwych, że śruby imbusowe były tam użyte tylko chwilowo do skręcenia silnika w całość 8-) No i wiadomo, że gwóźdź musi tam być gdzie jest ;)

IMG_20210707_101653.jpg

IMG_20210710_082712.jpg

IMG_20210710_080814.jpg

IMG_20210710_080752.jpg

IMG_20210710_080147.jpg

IMG_20210710_080141.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 20 lipca 2021, 08:16

Fajnie że przy sprzęgle mogłem pomóc.
Szkoda ,że jak miałeś wszystko wybebeszone to nie zregenerowałeś sobie przy okazji otworów w karterze pod mocowanie silnika do uchwytu ramy.
A w jakim stanie masz wał po takim przebiegu ( korba -luz główwki i stopy korbowodu ) , luz na zamkach pierscieni ??
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez arthek » wtorek, 20 lipca 2021, 08:34

szczekiev,
Ja nadal namawiam cie na pozostanie przy oryginalnym zapłonie. ;)
Tym bardziej że kiedyś deklarowałes się jako jego zwolennik. :)



"Re: Osa Skowrona

Postprzez arthek » środa, 12 lut 2020, 09:35

szczekiev napisał(a):
hmm... nieźle wygląda ta twoja robota , widać dużą staranność :) Fajnie, że zostałeś przy oryginalnym zapłonie, z twoją dokładnością będzie latał aż miło (tylko trzeba go regularnie "oliwić" żeby był poślizg) :D
Pozdrowienia i radości z jazdy życzę.


Popieram z oryginalnym zapłonem.
Sam latam na oryginalnym zapłonie już od 14 000 km , nigdy mnie nie zawiódł i kompletnie nic z nim nie muszę robić oprócz profilaktycznego wyregulowania przerwy na platynkach i smarowania filcu raz w roku podczas przerwy zimowej.
Warunek bezproblemowej eksploatacji to platynki firmy ELPROM , oś przerywacza w doskonałym stanie ( bez luzów) i raz na 3-4 tyś km kapkę oleju na filcowy języczek.
Platyny elprom:
https://allegro.pl/oferta/platynki-wsk- ... 7168672826"
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » wtorek, 20 lipca 2021, 17:44

Zgadzam się, nawet bym powiedział, że byłem "obrońcą platynek"
Z drugiej strony chciałbym jednak się przekonać jak to jest z tym "super cdi", wydaje mi się, że jazda będzie jeszcze większą przyjemnością niż dotychczas tj. z pełni sprawnym i działającym zaplonem. Moja osa nie jest egzemplarzem muzealnym, czy tam bardzo szczegółowo odwzorowanym, m. in. jeżdżę obecnie na tylnych amorkach od kymco i mi to nie przeszkadza :?
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Re: Jeżdżę Osą

Postprzez szczekiev » czwartek, 22 lipca 2021, 12:14

Kontynuujac wątek: otwory pod mocowanie silnika są lekko powiększone bo mam do nich dotoczone tulejki na wymiar (wchodzą suwliwie w kartery). Wał jest w stanie bardzo dobrym, wyczuwalnych luzów góra dół na korbowodzie nie ma, to samo na sworzniu tłoka. Być może luz korobowodu na boki jest ciut zbyt duży, ale generalnie wał był sprawdzany nie tylko przeze mnie ale i przez bardziej doświadczonych kolegów. Luz na zamkach pierścieni miałem 0,8 ~ 0,9mm (więc dużo za dużo), cylinder i tłok w stanie dobrym (tak na "oko"). Tłok wyczyściłem dokładnie z nagaru, kupiłem nowe pierścionki (w których dopiłowałem sobie luz na zamkach 0,3mm) i założyłem cylinder.

Ciąg dalszy moich zmagań z silnikiem i wymianą zapłonu na CDI będę kontynuował w temacie o swojej osie, zainteresowanych zapraszam ;)
viewtopic.php?f=10&t=2529
szczekiev
 
Posty: 147
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2014, 06:21

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron