przez gondoljerzy » poniedziałek, 24 października 2022, 11:58
Jestem tego samego zdania co arthek, z tym że nie we wszystkich przypadkach. Jeżeli wewnątrz zbiornika był brud, osad i jedynie nalot rdzy, która nie naruszyła trwale struktury blachy to przy założeniu, że po wyczyszczeniu wewnątrz będzie on zalany mieszanką zabezpieczenie od środka można sobie faktycznie odpuścić.
Natomiast jeżeli doszło do bardziej zaawansowanej degradacji spowodowanej korozją, wżerów, a tym bardziej perforacji, gdzie jedynym sposobem jest najczęściej spawanie to zabezpieczenie zbiornika od wewnątrz staje się niestety koniecznością.
Należy pamiętać by stosować do tego produkty epoksydowe, które wbrew pozorom nie są drogie. Chyba, że kupujemy je poprzelewane do opakowań i reklamowane jako cudowne, jedyne w sowim rodzaju i nie zastąpione eliksiry do malowania zbiorników - wówczas ich cena jest nawet 10 x wyższa. Nie wierzcie też, że nawet super renomowane i zachwalane specyfiki mające uszczelnić zbiornik czy to na szwie czy w miejscach gdzie doszło do perforacji dożywotnio będą spełniały swoje zadanie. Po jakimś czasie problem ze szczelnością i tak wróci, ponieważ nic nie zastąpi naprawy poprzez twardy lut, spawanie tig czy nawet cynowanie w domowych warunkach.
Osy M52, WFM-ki, WSK-ki, SHL-ki, Romety Polo, 50T1, Ogar, Pegaz, Komar 232, Sport, Motorynki, Kadet, Jawa 50, Yamaha TDM900, Ursus C-4011, Mercedesy 560SEC, W201 2.6 Interceptor, W201 2.6 Sportline, W201 2.0, W124 400E, 300E, 300CE, 260E, BMW E32 735i , Ford Sierra 2.0 Ghia, Audi A4 TDI x2