Przygotowanie kokonu do malowania

Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez Czaja » sobota, 16 października 2010, 14:23

Witajcie!

Mój kokon oprócz oryginalnej farby ma nieciekawie położoną farbę przez poprzedniego użytkownika:( pełno zacieków, zgrubień i pęknięć...
Mam do Was pytanie jak sobie poradziliście z czyszczeniem kokonu(m52) ze starej farby?

Szlifowanie? Piaskowanie pod małym ciśnieniem? Czy rozpuszczalnik do farb?

Oraz drugie pytanie: czy po czyszczeniu można ubytki wypełnić szpachlą ? Wiadomo, że to element pracujący i boję się, że szpachla po czasie odpadnie:(

Proszę o rady i sugestie:)

pozdrawiam Boguś!
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez marso » sobota, 16 października 2010, 15:18

Ja się też powoli szykuję do przygotowania kokonu i reszty blach do malowania.
Ja swój kokon będę ręcznie, zaznaczam ręcznie, szlifował papierem ściernym.
Co do ubytków hmm sądzę, że dzisiaj są już takie środki i metody, że nie powinno być z tym większych kłopotów.
Jeden duży ubytek załatałem matą szklaną i żywicą epoksydową - teraz jest git.
Jeśli ktoś z Kolegów ma inne ciekawe i dobre pomysły to oczywiście chętnie poczytamy ...
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
OsaM52 63,64r.
Avatar użytkownika
marso
 
Posty: 1430
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:54

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez rUCHACY » sobota, 16 października 2010, 16:02

Witam:)

Ja mogę tylko tyle powiedzieć że lepiej używać szpachli przeznaczonej na plastik ( jest bardziej elastyczna na tego typu podłoża) i ewentualnie przy malowaniu do farby dodać uelastyczniacza (coś co powoduje ze farba jest bardziej elastyczna) i oczywiście BAZA + Clar :D Nie polecam Akrylu ;)
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez bitels » sobota, 16 października 2010, 17:11

Na końcach wszystkich pęknięć wywiercić dziurki ,które potem należny zalać żywicą z włókniną, ogranicza się w ten sposób działanie zjawiska karbu czyli dalszego pękania.
Co do lakierowania akryl jest też wskazany, po położeniu podkładu na plastiki. Clar to tez jest akryl tylko bezbarwny, a stosuje się razem z bazą tylko po to aby wytworzyć optyczną głębie koloru.A po polskiemu lakier się wtedy świeci jak psu jajca :D
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez Czaja » sobota, 16 października 2010, 18:03

Jak narazie to włóknem i żywicą zrobiłem ubytki w zagłębieniu na dzwignię zmiany biegów oraz na wysokości kopniaka.

Co do pęknięć to chodziło mi bardziej o strukturę farby niż o budowę kokonu. :)

A podkład po szlifowaniu?


Pozdrawiam!!
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez rUCHACY » sobota, 16 października 2010, 18:50

Kolego Akryl to jest akryl. A klar to klar ;) Nie polecam akrylu temu bo jest słaby na zarysowania itp . A jednak jak dasz na bazę 3-4 i więcej warstw klaru wtedy lakier jest odporny a jeśli zarysujesz wystarczy z polerować :D a na akrylu za dużo nie zdziałasz :(

Co do podkładu itp jeśli farby są ok to wystarczy zmatowić 600 i podkład i potem lakier. Pod podkład z matów przynajmniej 400-600 bo po malowaniu mogą wystąpić ryski z którymi potem nie zrobisz nic :( Jedynie od nowa ;)
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez bitels » sobota, 16 października 2010, 19:43

Jeżeli chcesz malować baza niemetaliczną a po tym na to bezbarwny ,to po 600 na pewno ci wyjdą rysy. To jest taka sama technologia malowania jak metalikiem czy perłą, baza nie ma dobrych zdolności kryjących niedoskonałości, nakłada się ją cienko trzeba uważać aby gdzieś nie zostawić mgiełek szczególnie w przedmiotach o skomplikowanych kształtach ,a lakier bezbarwny uwidacznia jeszcze bardziej wszystkie niedoskonałości powierzchni.Końcowe prace na podkładzie należny wykonywać papierem 800-1000. Praca z baza to praca z czasem nakłada się ja metodą mokro na mokro, przy przedmiotach o dużej powierzchni czy skomplikowanych kształtach(np. osłona nóg w naszej osie) trzeba uważać aby bazy nie przesuszyć bo cała praca na marne , przesuszona nigdy nie połączy się z lakierem nawierzchniowym co zaowocuje w przyszłości łuszczeniem się bezbarwnego(często widoczne na maskach samochodów)

Nie zgodzę o tym co piszesz o akrylu, lepiej maskuje wszystkie nierówności powierzchni, wylewamy go kilkoma warstwami, bardzo ładnie się poleruje. Ja osobiście używam lakierów firmy glasurit i jestem zadowolony. Spróbuj a zobaczysz czy jest odporny na zarysowania.

A podstawowa przewaga nad clarem na motocyklu wygląda jak farba z tamtych lat, nie wygląda sztucznie świecący jak na festyn. A chyba o to chodzi aby przywrócic motocyklowi wygląd jak najbardziej zbliżony do oryginału.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez rUCHACY » niedziela, 17 października 2010, 09:15

Kolego właśnie malowałem kilka elementów Akrylem i wiem jak on jest odporny na zarysowania(za litr płaciłem 160zł) i wiem ze przepłaciłem. Teraz maluje wszystko baza i wiem ze warto dopłacić 100 i do porządku to zrobić. A praca z baza to nie jest jakiś wyścig szczurów masz czas(na piwko też :D ) od położenia następnej warstwy ok 20-45 minut(zależnie od temp 20minut przy 20st) więc nie widzę problemów aby coś miało wyjść nie tak.Baza może kryje słabiej w porównaniu do Akrylu, ale wystarczy kilka cieńszych warstw i powinno być ok :D

Każdy ma swoje zdanie ale ja jak najbardziej polecam to co piszę :)
A jeśli ktoś się boi tego malować sam to niech lepiej zawiezie do lakiernika i pomaluje mu całą oskę za 500zł ;)


Pozdro :D
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez Czaja » niedziela, 17 października 2010, 10:20

Zanim oddam Oskę pod opiekę lakiernika to muszę jakąś przygotówkę zrobić.

Oskę ocynkuje - chce mieć spokój na zawsze:D
[Boguś]
M 52 64'
SHL M05 54'
DKW KS 250 37'
BMW R 25/3 55'

BMW 501 54'
MERCEDES W189 58'
Avatar użytkownika
Czaja
 
Posty: 505
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez bitels » poniedziałek, 18 października 2010, 00:39

To porostu malowałeś jakimś szajsem a nie akrylem litr glazurita, standoxa ,du pointa czy spies heckera a te lakiery przedstawiają jakąś wartość i jakość to koszt ok.300 pln. Z tańszych jeszcze w miarę jest Monopol, ale właśnie jest mniej odporny na zarysowania. Malował nim kilka motocykli ludziom klient nasz pan ale do Glasurita mu daleko.
Baza z klarem za 260 to też nie jakiś szał ostatnio baba wjechała w tyłek mojej tojki i reanimowałem tylny zderzak , doróbka 200 ml. bazy "55" niemetalicznej glasurita 50pln + 200 ml bezbarwnego to koszt 40 pln.

Poczytaj tu :

http://www.glasurit.com/pl_PL/Glasurit/ ... rovals.xml
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez rUCHACY » poniedziałek, 18 października 2010, 06:58

Mówiłem 260zł za sama bazę. Klar kupuje po 180zł za litr(zawsze troszkę więcej niż bazy). A już nie mówię o rozcieńczalnikach i utwardzaczach ;)
A to co mówisz ze 50zł za 200ml i klar za 40 to nie robi na mnie wrażenia bo tyle teraz farby kosztują jeśli chce się mieć coś porządnie zrobione. Tą stronę co podałeś to ją znam i na wszystkich pisze to samo że od nich są najlepsze itp.

Pozdro
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez czapel77 » sobota, 23 października 2010, 21:30

Panowie widzę że na bieżąco z technologią. Ja tylko amatorsko ostatnio. Jakie macie pomysły na pozbycie się "pajączków" na starym lakierze. Tylko dobre szlifowanie? Nie jestem pewny czy nie tworzą one się na wierzchniej powłoce laminatu tzw żelkocie. Czy polecacie np szpachlówkę natryskową? może inne rozwiązania?
OSA M52
GSX1300R
Avatar użytkownika
czapel77
 
Posty: 68
Dołączył(a): piątek, 13 marca 2009, 10:23
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez Maciej » poniedziałek, 25 października 2010, 14:11

Oczyszczenie laminatu należy wykonać poprzez szlifowanie. Nalezy też ocenić ubytek warstwy żywicy - w skrajnym przypadku możemy miec oszlifowane włókna ;) trzeba też sprawdzić zakres zniszczeń laminatu (rozwarstwienia, osmoza, rysy, ubytki) i uzupełnić laminat lub samą żywicę, jeśli uszkodzenia są drobne. Z żywicą poliestrową pracujemy w suchym i ciepłym miejscu. Może być epoksydowa, ale potem już nie przyjmie poliestrowych żywic i farb. Dobrym rozwiązaniem jest uzycie podkładu jachtowego. Dalsze stosowanie materiałów jachtowych podniesie nam koszty, a kokon Osy to nie łódka, woda mu nie zagraża, więc dalsze materiały stosujemy typowo motoryzacyjne. Tylko koniecznie trzeba sprawdzić jak sprawuje się lakier na zastosowanym podłozu. Warto "dać" izolację. Zresztą zawsze warto ją dać. Moim zdaniem nalezy zawczasu zaplanowac sobie cały zakres prac i zapoznac się przynajmniej z kartami wyrobów. Firma Spies Hecker ma "technologię" opracowaną specjalnie dla pojazdów zabytkowych. Zastosowałem ten system na Warszawiance i jest ok. Przy tak małym pojeździe, jak Osa, cena powinna być do przełknięcia. Warto też postarać się o zapas lakieru i podkładu w spraju - mi od razu nabili spraje z tej samej partii lakieru. Całą drobnicę lakierowałem samodzielnie.
pozdrawiam
Maciek
M20 MR230 M52x2 M50
Avatar użytkownika
Maciej
 
Posty: 91
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 15:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez pawkiec » piątek, 12 listopada 2010, 20:17

Ja też coś się wypowiem a co :) Do usuwania lakieru polecam jeśli tak się boicie szlifować maszynowo to środek który nazywa się "tirolak" farba nim polana "parzy się" i odchodzi że aż miło. Jeśli ktoś wam pomalował kokon kilkoma warstwami "lakieru" olejnego to trzeba zabieg powtórzyć w zależności od ilości warstw. Co do oryginalnej farby to tak średnio ją bierze tzn. zależy jaka mi np usuwało tak jak olejną ale koledze z kierownicy ze ścigawki trzeba było kilka razy pomalować i odczekać.

Jeśli chodzi o malowanie to polecam firmę STANDOX tzn sam klar bo baza jest bez znaczenia wiem że zaraz się posypią uwagi ale zastanówcie się sami co tak naprawdę robi baza? To tylko kolor nic więcej od klaru zależy odporność na ścieranie a od pokładu jak bardzo się będzie to trzymać kupy tzn blachy. Efekt końcowy zależy od farby w 10% reszta to (10%) matowanie, zachowanie czystości i (80%) wiedza (praktyka) na temat lakierowania. Jeśli zaś nie błyszczy się najlepiej na końcu to idzie to zmatować i jeszcze raz polakierować klarem i na koniec polerka maszynowa (polecam pastę G3 ale to chyba już wiecie).

Co do akrylów to się nie wypowiadam bo nie malowałem ale pewnie łatwiej je jest uszkodzić przy polerowaniu (tzn spalić lakier) wtajemniczeni wiedzą co to za czar ;) jak na koniec idzie wszystko w diabły.

Pozdrawiam

PS
Pochwalę się swoją praleczką :) sam malowałem mam tylko jedno zdjęcie więc się nie czepiać ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
pawkiec
 
Posty: 68
Dołączył(a): poniedziałek, 16 marca 2009, 23:07

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez bitels » sobota, 13 listopada 2010, 15:08

Materiały lakiernicze w przypadku bazy i bezbarwnego powinno się stosować jednej firmy,ponieważ każda firma ma swój skład chemiczny. Często pomieszanie różnych materiałów lakierniczych jest tragiczne w skutkach i nie musi to wyjść od razu na jaw.
Mieliśmy raz taki strzał w pracy , pracodawca kupił rozcieńczalnik innej firmy niż lakier bezbarwny ,po wywieszaniu - wszystko ok,przy lakierowaniu i podsuszeniu też.
Tragedia wyszła po całkowitym wyschnięciu ,tak po około dwóch dniach, lakier zrobił się jak mleko, jakby ktoś z powrotem zmatowił cały element....
Ostatnio edytowano niedziela, 14 listopada 2010, 07:03 przez bitels, łącznie edytowano 1 raz
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez czapel77 » niedziela, 14 listopada 2010, 00:43

Ja ponowię pytanie. Jeśli ktoś sam przygotowywał odwłok to na pewno się z tym spotkał. Co polecacie by skutecznie się pozbyć tych pęknięć. Nie na chwilę tylko tak by po pewnym czasie znów to nie wyszło....
OSA M52
GSX1300R
Avatar użytkownika
czapel77
 
Posty: 68
Dołączył(a): piątek, 13 marca 2009, 10:23
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez bitels » niedziela, 14 listopada 2010, 07:07

Usztywnić każde miejsce od spodu żywica z włóknina, i tak jak napisałem na końcu każdego pęknięcia nawiercić mały otworek który potem zalać żywicą. Wiem ,ze to robota głupiego, w poprzedniej osie nawierciłem ich prawie setkę,tyle było pęknięć ,ale to jedyna metoda aby zmniejszyć działanie karbu,pęknięcia nie będą się powiększać.
M 52 + Kilka innych polskich motocykli i motorowerów.
Avatar użytkownika
bitels
 
Posty: 590
Dołączył(a): sobota, 13 czerwca 2009, 19:08
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez rUCHACY » niedziela, 14 listopada 2010, 09:34

Z tym nawiercaniem to tak jak z szybą w samochodzie ;) Żeby pękniecie nie szło dalej nawierca się na początku i na końcu :D Ale teraz to się wymienia zaraz na nową, a kokonu raczej nie wymienimy na nowy, więc trzeba się pomęczyć.

Mnie też to czeka w najbliższym czasie :(
WFM OSA M 52
Fiat 126p 600S 82r
Avatar użytkownika
rUCHACY
 
Posty: 99
Dołączył(a): sobota, 27 lutego 2010, 10:27
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez czapel77 » poniedziałek, 15 listopada 2010, 16:37

a nie wystarczyło by odpowiednio zeszlifować wierzchnią warstwę? Przecież pęknięcia powstają tylko na tzw żelkocie a nie w całej strukturze laminatu. Rozumiem pęknięcia powstałe przez np uderzenie bądź mocne zagięcie elementu. Wtedy zrozumiałe jest usztywnienie od spodu i wiercenie . Poszukam jeszcze gdzieś na forach jachtowych
OSA M52
GSX1300R
Avatar użytkownika
czapel77
 
Posty: 68
Dołączył(a): piątek, 13 marca 2009, 10:23
Lokalizacja: Łódź

Re: Przygotowanie kokonu do malowania

Postprzez Maciej » poniedziałek, 22 listopada 2010, 00:17

czapel77 napisał(a):Ja ponowię pytanie. Jeśli ktoś sam przygotowywał odwłok to na pewno się z tym spotkał. Co polecacie by skutecznie się pozbyć tych pęknięć. Nie na chwilę tylko tak by po pewnym czasie znów to nie wyszło....

Masz napisane wyżej - uzupełnić żywicą ubytki w wierzchniej warstwie żywicy (ciekawe, czy był tam żelkot, jak na łódkach). Drobne po prostu zaszpachlować. A jeżeli tylko w lakierze, to tę warstwę usunąć. Większe ubytki laminatu, jeżeli takie są, trzeba omówić osobno.
Kokon z laminatem popękanym "na wylot" najlepiej wymienic na nieuszkodzony.
pozdrawiam
Maciek
M20 MR230 M52x2 M50
Avatar użytkownika
Maciej
 
Posty: 91
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 15:46
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Karoseria i zawieszenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron