Ja też coś się wypowiem a co

Do usuwania lakieru polecam jeśli tak się boicie szlifować maszynowo to środek który nazywa się "tirolak" farba nim polana "parzy się" i odchodzi że aż miło. Jeśli ktoś wam pomalował kokon kilkoma warstwami "lakieru" olejnego to trzeba zabieg powtórzyć w zależności od ilości warstw. Co do oryginalnej farby to tak średnio ją bierze tzn. zależy jaka mi np usuwało tak jak olejną ale koledze z kierownicy ze ścigawki trzeba było kilka razy pomalować i odczekać.
Jeśli chodzi o malowanie to polecam firmę STANDOX tzn sam klar bo baza jest bez znaczenia wiem że zaraz się posypią uwagi ale zastanówcie się sami co tak naprawdę robi baza? To tylko kolor nic więcej od klaru zależy odporność na ścieranie a od pokładu jak bardzo się będzie to trzymać kupy tzn blachy. Efekt końcowy zależy od farby w 10% reszta to (10%) matowanie, zachowanie czystości i (80%) wiedza (praktyka) na temat lakierowania. Jeśli zaś nie błyszczy się najlepiej na końcu to idzie to zmatować i jeszcze raz polakierować klarem i na koniec polerka maszynowa (polecam pastę G3 ale to chyba już wiecie).
Co do akrylów to się nie wypowiadam bo nie malowałem ale pewnie łatwiej je jest uszkodzić przy polerowaniu (tzn spalić lakier) wtajemniczeni wiedzą co to za czar

jak na koniec idzie wszystko w diabły.
Pozdrawiam
PS
Pochwalę się swoją praleczką

sam malowałem mam tylko jedno zdjęcie więc się nie czepiać

